Oskar Kolberg

Czytasz wiadomości znalezione dla zapytania: Oskar Kolberg





Temat: RUSKI MIESIĄC
Oskar Kolberg wyjaśnia to tak, że chodzi tutaj o fakt, iż na Rusi miesiąc
kończy się o później, niż u nas. Czyli "popamiętasz ruski miesiąc" oznacza,
że będziesz pamiętał do czasu, aż na Rusi ten miesiąc, w którym coś
przykrego Cię spotkało, się zakończy.


"Mariusz" <op@poczta.fmwrote in message



Tak od jakiegoś czasu czytam tę grupę anonimowo...
Ciekawi mnie etymologia zwrotu 'ruski miesiąc'. Zdaje się, że było u
Żeromskiego, ale nie jestem pewien.
<M.S."OPOKA"


Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Nowy dworzec Berlin Hbf.


| Ej, Kolego! To jest polska grupa, na której piszemy głównie o polskiej
| kolei.
| Polska kolej jest jedyną, która ma klimat. Kolej niemiecka jest pozbawiona
| duszy, taka czysta i sterylna, nie to co PKP. Gdzie masz Ostbahn, węzeł

To znamienne, że nawet pisząc o wyższości polskich kolei nad niemieckimi
musiałeś użyć niemieckiej nazwy.


To jest genetycznie polska nazwa. "Ostbanić", to w dialekcie witnickiej
Polonii "zarastać ostami". Oskar Kolberg opisał ten wyraz w jednej ze swoich
publikacji. W 1938r. było w Witnicy jeszcze około 13 rdzennych Polaków.
Sześciu z nich potwierdziło istnienie tego słowa. 10 z nich przetrwało wojnę.
Dwóch zabili Rosjanie. Jednego UB. Pozostałych siedmiu zaczęło używać
nazwy "ostban" dla zarośniętej lini kolejowej (co zrozumiałe dopiero po
objęciu szlaków przez PKP). W latach 90-tych nazwa Ostabhn została mylnie
zapożyczona przez MiKoli, jako rdzennie niemiecka. Tymczasem to Niemcy,
budujący rzeczony Ostbahn i przedzierając się przez zarośla ostów w rejonie
Witnicy wciąż słyszeli od polskich
robotników "ostabn", "ostbanić", "zaostbanione". No i tak im się wdrukowało,
że potem tak nazwali linię, a że zgadzało się z kierunkiem, no to wyszło
Ostabhn.
pzdr
ws
;-)

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: wielki problem
Kłania się Oskar Kolberg... zajrzyj do niego.
AWP


Mam wielki problem. Musze miec na jutro wypisane lubelskie tardycje np.
swiateczne, weselne
Wie ktos moze gdzie mozna takie cos znalezdz?

POMOCY!!!
prosze

pozdro zolf


Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Pitas na kongresie "niedorżniętej watahy" ?
kubala11 napisał:

> mariner4 napisał:
> boś burak.

> Znaczy to, że według ciebie marynarzu Oskar Kolberg był burakiem?
Ciekawe...:)))

:))). Na swojej działce rekreacyjnej powinienem rozmawiać z
miejscowymi tylko nienaganną polszczyzną albo w ogóle.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Pitas na kongresie "niedorżniętej watahy" ?
Biedny pitasie.Oskar Kolberg zmarl pod koniec IXX wieku.I wy
zatrzymaliscie sie w rozwoju w tym wlasnie czasie.Pisuar,afera IXX
wieku.
A Tusk drze z was lacha.Tylko ze do was to nie dociera.Zrobil sobie z
was jaja,a wy sieroty po Moczarze gesto sie tlumaczycie.
Myslcie lepiej glaby co powiecie jutro.Wodz kaze zostawic w spokoju
"uklad","WSI",lustracje.Co bedziecie belkotac i robic.Dostaniecie w
ramach nowego ryja pis kopniaka w wasze buraczane tylki. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Pitas na kongresie "niedorżniętej watahy" ?
ajron1960 napisał:

> x2468 napisał:
> Oskar Kolberg zmarl pod koniec IXX wieku
>
>
> Nie będę komentował durnego tekstu, ale powtórzę do szkoły baranie
,
> co to jest "IXX" ? Ucz się tłuku, jest szansa , że zmądrzejesz.

Gdybys mial polowe inteligencji psa mojej tesciowej to wiedzialbys
ze to pomylka.
Lepiej pomysl osle o zmianie nicka.Proponuje z "zelaznego" na
"gowniany".Twoi koledzy juz to robia.Od poniedzialku nowe otwarcie.

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Wy tu sobie gadu-gadu, a u nas w Pyrlandii...
Kaczynskim tak wyszlo i wychodzi bo oni z Warszawy.
A jak skrzetnie zanotowal Oskar Kolberg:"Warszawiak do roboty,a wilk do
pluga,jednaka z nich przysluga"(ksiega przyslow polskich)
Kaczenko dzisiaj jak zawsze dal kupra.Mowil o jedynym zwycieskim Powstaniu
Wielkopolskim.O Powstaniach Slaskich nie slyszalo. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: czy znacie podobne sytuacje jaka była z Kopernikie
Fukier z warszawskiej Starówki - Fugger z Augsburga
Krakowski Wierzynek - Wirsing
Józef Elsner, nauczyciel Chopina - Joseph Elsner z Grottkau (Grodków na
Opolszczyźnie)
Niemieckie korzenie mają podobno: Aleksander Brückner, Oskar Kolberg, Bogusław
Linde i Ludwik Zamenhoff
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Będzie polski Nobel z fizyki?
Schuju, twoje posty są bardzo niemądre. To nie ma żadnego znaczenia, jakie kto
nosi nazwisko. Jeśli pracuje w Polsce, jego ojczystym językiem jest polski i
sam siebie uważa za Polaka, to jest Polakiem i nic ci do jego "korzeni".
Poszukaj w encyklopedii dokładniej. Jeden z najwybitniejszych polskich poetów
nazywał się Kazimierz Tetmajer, autor monumentalnego zbioru dzieł o etnografii
ludu polskiego nazywał się Oskar Kolberg, jeden z najwybitniejszych polskich
językoznawców nazywał się Aleksander Brueckner (przez u umlaut). A ty,
robaczku, czego tak wielkiego dokonałeś dla Polski, że dajesz sobie prawo do
egzaminowania innych z ich polskości? Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: książki o tańcu
Żywe laboratorium tańca
klub.chip.pl/rhytmos/pages/taniec.html
Danuta Pożerska, Czesława K. Gucz
Zespół taneczny im. Oskara Kolberga w Toruniu (1956-1966) jako "żywe
laboratorium tańca" [The Oskar Kolberg Dance Group in Toruń (1956-1966) as
a "Living Laboratory of Dance"]
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: 11 Listopada Św. MARCIN Martinstag
Fajne to Hanys wciepnół, brzo ciykawe i długase studiowanie. Tan Ojygin z
Pnioków to gawandziarz jek 102 psiorunów.

Ale mamy dzis to Sw.Morcino i ....
"Już Oskar Kolberg – kiery naszkryfloł
boł tako srogo ksionżka: „Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania,
przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce”
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Czyściochy z Ziemi Przemyskiej
Czyściochy z Ziemi Przemyskiej
Oskar Kolberg:"Po wszystkich domach odbywają się skrzętne przygotowania do nadchodzących świąt.Czyszczą się i bielą chaty zewnatrz i wewnatrz, myją się wszystkie sprzęty i naczynia domowe i w dniach ostatnich przysposabia się wszelkie jadło na wielkanocne święcone.Oprócz tego w wielki Piątek BARDZO RANO KĄPIĄ się w RZECE 9choćby nawet w przerębli lodu) na to, aby przez cały rok byli zdrowi i rześcy."
Zdrowia po tej kapieli życzę!!!! Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: kościelne zaręczyny :)))
Oskar Kolberg: Przemyskie.
Zaręczyny odbywały się we wtorek lub czwartek.Rodzina i zebrani częstowani byli chlebem, serem, pierogami i wódką.Swat pytał Młodą o zgodę i wiązał narzeczonym ręce chustą.Obustronnie obierano po 2 starostów i 2 starościny,czyli swaszki.
Młodzi dobierali jeszcze po 2 drużki i drużbów, do których przybywało jeszcze 12 swatów czyli bojarów.Na zareczynach u pana młodego spisywało się intercyzę.
Ślub odbywał się najczęściej po 3-4 tygodniach.Przy ślubie należało przyklęknąć na połę pana młodego, by mieć nad nim przewagę. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Wesele na Warniji
Zebrane materiały obrzędu weselnego w/g mnie są bardzo bogate, choć narzekają
autorzy tych zbiorów, ze nie udało im się nagrać tradycyjne oczepinowej pieśni o
chmielu.
"A żebyś ty chmielu na te tyczki nie lazł".

Wesele warmińskie opisał Karol Sieniawski, wesele mazurskie Max Toeppen i Jan
Karol Sembrzyńcki.
Oprócz tego Mazurzy posiadali rekopisy Gustawa Gizewiusza, Wojciecha
Kętrzyńskiego, Jana Karola Sembrzyńckiego z których korzystał Oskar Kolberg.
Ale Warmia nie była pokrzywdzona dzięki Augustynowi Steffenowi, który w okresie
międzywojennym zebrał i wydał trzytomowy zbiór piesni ludowych, jednak weselnych
pieśni było mało. Niestety, cała tragedia w tym, że nie zdążono wydać do tych
pieśni melodi, uniemożliwiła to II wojna światowa, a po wojnie - melodie te
przepadły.

Wesele mazurskie dzieki Karolowi Małłkowi, który pozbierał i wydał w 1934 r w
ksiązkę 'Wesele mazurskie' przetrwały wojnę również, ale bez linii melodycznej.

Do tych publikacji wracała orędowniczka Mazurów Emilia Sukertowa-Biedrawina,
Warmianka Maria Zientara-Malewska.
Wymienić przy tym należy: Władysława Gębika, Stefana Sulima (W. Ogrodziński),
Anna Szyfer, Ryszard Kukiera, Aleksander Pawlak (próbował odtworzyć muzykę)

Nie możemy zapomnieć też o Marynie Okęckiej-Bromkowej, ktora to w latach
1950-1980 z sercem nagrywała i zapisywała na żywo zapamiętane wśród autochtonów
pieśni obrzędowe.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: "Utracona cześć Gottliby Wiśniewszczanki"
Do niedawna wybitni znawcy folkloru mazurskiego byli zgodni co do opinii, że
zbiór Gizewiusza, z którego czerpał Kolberg, zaginął.
To ja się już kompletnie zagubiłam, jak ten rękopis. Zaginął, a teraz odnalazł
się i jest w Krakowie?
Bo tu czytam: Jedynie niewielką część - 36 tekstów i 19 melodii - wykorzystał
Oskar Kolberg w pierwszej serii 'Ludu'. Znaczący fragment, tzn ok 2/3 zbioru
zamierzał wydać w tomie 'Mazury Pruskie'. Chociaż zamysł ten nie doszedł
wówczas do skutku, szczęśliwie zachowały się zgromadzone przez Kolberga zbiory,
a wśród nich także manuskrypt Gizewiusza, w którego posiadanie wszedł Kolberg
dopiero po śmierci kaznodziei z Ostródy. (wstęp do Pieśni Ludu znad Drwecy). Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: FOLKLOR warmińsko-mazurski
Po Ślasku podróżował Władysław Bartkiewicz i w swoich pamiętnikach z roku 1866
napisał tak:
Ze zbójeckich następującą ponurą pieśń słyszałem w okolicy Rybnika:

Za Ujazdem biały kamień,
Szwarne dziewcze siedzi na nim.
Przyszedł ku niej cudzoziemiec:
- Krasna panno, daj mi wieniec.
- Ja bym co go chętnie dała,
Gdybym się brata nie bała.
- Otruj brata rodzonego,
Idź do sadu wiśniowego
I zamocz go do śklenicy,
A postaw go do piwnicy.
Już braciszek z wojny jedzie:
- Siostro moja, pić mi się chce.
- Idź ty bracie do piwnicy,
Masz tam piwko we ślenicy.
A brat pije, z konia leci:
- Siostro moja, dbaj o dzieci !
- Cóż ja biedna uczyniła,
Swegom brata utraciła !
- Otrułaś ty brata swego,
Otrułabyś mnie samego.

A sama pieśń jest też zamieszczona w zbiorze pieśni Juliusza Rogera, lekarza,
Bawarczyka i wydana w 1863 roku. Praktykował on w Rudzie Śląskiej.
Tak teraz myśle , co wiele piesni przywędrowało ze Śląska. Co ciekawe, że w
zbiorze Rogera znajduje sie bardzo wiele podobnych piosenek jakie zbierali
Żegota Pauli, Wacław Zalewski (z Oleska), Kazimierz Władysław Wójcicki, Oskar
Kolberg, Józef Konopka, Ludwik z Pokiewa - czyli zbieracze folkloru polskiego,
ruskiego i litewskiego. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Oj, orze on, orze pod gajem zielonym
Oj, orze on, orze pod gajem zielonym
Oj, orze on, orze
pod gajem zielonym,
jednem wołkiem łysem,
a drugiem cerwonem.

Oj, orze on, orze
na chełchowskiej górze;
na chełchowskiej wiezy
porąbany lezy.

Na chcełchowskiej górze,
na chełchowskiej wiezy,
tam moj nojmnilesy
porąbany lezy.

(Wojciech Kętrzyński)
Oskar Kolberg Mazury Pruskie Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Nauka niemiecka a folklor Mazur i Warmii
Toeppen
Już w 1868 roku w "Bibliotece Warszawskiej" Oskar Kolberg tak recenzuje pracę
Toeppena:
"Dzieło to zamierzam w przyszłości podać w przekładzie polskim i uzupełnić je
wielu pozyskać zię jeszcze z tamtych stron mogącymi nabytkami, a nadto pomnożyć
pieśniami mazurskimi przez śp. Gizewiusza w okolicach Ostródu zebranymi i
przesłanymi w rękopisie K.W.Wójcickiemu... Uznając wielką p.Toeppena zasługę,
niemała i z naszej strony należy wdzięczność, że w imie nauki wyręczając nas,
obeznał nas z zapomnianym tym ludem i nie szczędził trudu nad wydobyciem
ukrytych w jego łonie skarbów duchowych."

Plany Kolberga nie ziściły się. Dopiero w latach 1892-3 Eugienia Piltzówna,
mając upoważnienie autora, przetłumaczyła pracę Toeppena na język polski,
drukując ją w VI i VII tomie "Wisły" jako Wierzenia mazurskie. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Kalendarium februarowe
1814- Urodził się Oskar Kolberg, etnograf, folklorysta i kompozytor. Jako
pierwszy w polskiej etnografii zebrał i usystematyzował według regionów rodzimą
kulturę ludową, zawarł ją w monumentalnym dziele „Lud. Jego zwyczaje, sposób
życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i
tańce” (zm. 3.06.1890).

Oj, On to powzinien mniec pomnik w kożdom regionie
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: A Uszanek..
A kiedy nie dzierga i nie pra, to tka? Jak matka? Jak taka np. tkaczka dywanow
dwuosnowowych, co talent oddziedziczyla po matce, samodzielnie tka od 1971 roku,
m.in. makaty na indywiduaane zamowienia. I z innymi ujeciami formalnymi (m.in.
popularne zwierza).
oskar.kolberg.w.interia.pl/nagrody1.htm
A Uszanek i tak nie mogl uwierzyc ze w Norewgii uzywa sie zimnej jajecznicy jako
osnowy do salatek. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: SŁAWNI Z WASZYCH DNI URODZIN......
By jeszcze dodatkowo uzupełnić:
1.06 Dzień Dziecka, w Mongolii dochodzi jeszcze Matki,ur. ros.kompozytor
Michał Glinka, Marilyn Monroe aktorka, zm.król Władysław II Jagiełło, Napoleon
IV Bonaparte
3.06 brat Fidela Castro, Raul polityk ,Raoul Dufy fr.malarz i grafik
zm.Georges Bizet fr.kompozytor, Oskar Kolberg etnograf, początek masakry na
placu Tienanmen w Pekinie,
4.06 ur.nasz mistrz olimpijski Bronisław Malinowski,Izabella Scorupco
aktorka,,Lukas Podolski piłkarz, zm.Giacomo Casanova awanturnik i literat,
8.06 ur.Robert Schumann kompozytor ,Piotr Fronczewski aktor ,Kora , Kim
Clijsters tenisistka, zm. Mahomet twórca islamu, George Sand fr.pisarka Jan
Lechoń poeta
10.06 ur.Anna Jantar piosenkarka, Judy Garland aktorka, zm.Martin Agricola
teoretyk muzyki, Andre Maria Ampere fr.fizyk, Spencer Tracy aktor.

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: COS DLO HANYSA i jego zony!
czy coś z tego wynika?
największym polskim etnografem, najbardziej zasłużonym dla badania polskiej
kultury ludowej, był Oskar Kolberg, a pierwszy słownik języka polskiego stworzył
Szwed , Linde. czy to jest obelga dla Polski? Polacy szczycą się tymi osobami,
które tak bardzo wzbogaciły polską kulturę Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: moja prababcia pracowala u Jasnie Panstwa - tam :}
Nawra - zabytkowy pałac z przeł. XVIII i XIXw. usytuowany w rozległym parku i
XIV wieczny kościółek
Wieś ta, to znaczący ośrodek kultury polskiej na Pomorzu w czasach zaboru
pruskiego.
Od 1635r do poł. XIXw właścicielami tej wsi była rodzina Kruszyńskich,
dbających nie tylko o wieś, ale poważnie traktujących sprawy publiczne i
narodowe. Tutaj zgromadzony został pokaźny i cenny księgozbiór, zaliczany do
największych prywatnych bibliotek na obszarze dawnych Prus Królewskich.
Od 1865r właścicielem Nawry został Michał Sczaniecki, poślubiając Bogumiłę
Kryszyńską.W ówczesnych czasach w Nawrze gościło wielu wybitnych Polaków m.in.
Oskar Kolberg, Julian Niemcewicz, Kornel Ujejski, Wojciech Kętrzyński
Barokowy kościół parafialny pw. Św. Katarzyny Aleksandryjskiej wybudowany
został przez Jana Kruszyńskiego. Na głównym ołtarzu umieszczony jest obraz
Matki Boskiej z Dzieciątkiem, który został przywieziony do Nawry przez Bernarda
Kruszyńskiego, wracającego z niewoli moskiewskiej. Uwagę także warto zwrócić na
umieszczone w kościele epitafium poświęcone słynnej rodzinie Kruszyńskich."


Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Gdzie leży Bydgoszcz?
Bydgoszcz leży na historycznych Kujawach. Historyczne Kujawy to dwa dawne
księstwa, a następnie województwa kujawskie istniejące od okresu rozbicia
dzielnicowego do rozbiorów: woj. inowrocławskie i brzesko-kujawskie. Bydgoszcz
wraz z w przybliżeniu obecnym obszarem powiatu bydgoskiego ziemskiego z
Koronowem wchodziła w skład woj. inowrocławskiego. Przez 400 lat była uznawana
za miasto kujawskie stanowiąc opócz Inowrocławia i Włocławka najlepiej
rozwijające się miasto na Kujawach, lecz nie dorównując Poznaniowi czy
Toruniowi. Następnie w XIX wieku Bydgoszcz wchodziła w skład Wlk Księstwa
Poznańskiego stanowiąc drugi po Poznaniu główny ośrodek miejski na tym
obszarze. Dopiero w XX w. po przyłączeniu i niejako "spolonizowaniu" Pomorza
Bydgoszcz zaczęła aspirować do stolicy południowego Pomorza. Inną sprawą jest
świadomość etnograficzna - uznaje się, że ślady ludowej kultury kujawskiej
zachowały się jeszcze w południowej części powiatu bydgoskiego (gm. Nowa Wieś
Wlk, Solec Kuj.). XIX-wieczny znawca Kujaw Oskar Kolberg pisał, że okolice
Bydgoszczy już w XIX wieku choć zaliczane przez niego do Kujaw zatraciły
świadomość etnograficzną z powodu silnego na tych terenach osadnictwa
niemieckiego. Sama Bydgoszcz, jak i okolice były zasiedlane praktycznie od nowa
przez osadników począwszy od 1772 roku po doszczętnym spaleniu miasta w czasie
wojen szwedzkich i wojny północnej z XVIII wieku. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: templariusze w Toruniu
NAWRA i Michal Sczaniecki
" Nawra -zabytkowy pałac z przeł. XVIII i XIXw. usytuowany w rozległym parku i
XIV wieczny kościółek
Wieś ta, to znaczący ośrodek kultury polskiej na Pomorzu w czasach zaboru
pruskiego.
Od 1635r do poł. XIXw właścicielami tej wsi była rodzina Kruszyńskich,
dbających nie tylko o wieś, ale poważnie traktujących sprawy publiczne i
narodowe. Tutaj zgromadzony został pokaźny i cenny księgozbiór, zaliczany do
największych prywatnych bibliotek na obszarze dawnych Prus Królewskich.
Od 1865r właścicielem Nawry został Michał Sczaniecki, poślubiając Bogumiłę
Kryszyńską.W ówczesnych czasach w Nawrze gościło wielu wybitnych Polaków m.in.
Oskar Kolberg, Julian Niemcewicz, Kornel Ujejski, Wojciech Kętrzyński
Barokowy kościół parafialny pw. Św. Katarzyny Aleksandryjskiej wybudowany
został przez Jana Kruszyńskiego. Na głównym ołtarzu umieszczony jest obraz
Matki Boskiej z Dzieciątkiem, który został przywieziony do Nawry przez Bernarda
Kruszyńskiego, wracającego z niewoli moskiewskiej. Uwagę także warto zwrócić na
umieszczone w kościele epitafium poświęcone słynnej rodzinie Kruszyńskich."


- wokol tego kosciola znajduje sie cmentarz , a na nim znajduje sie grobowiec
mojej prababci i pradziadka.

Moja prababcia i moj dziadek przebywali czesto na terenie palacowym.
Dziadek wspominal o niezwykle dobrym i szlachetnym sercu " Pani "

radca Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Marszałek na 'tak'. Będzie hala za 120 mln
> Wikipedia akurat nie jest dobrym źródłem, każdy może tam przemycić
swoje
> poglądy. Nawet opinia prof. nie jest tutaj ostatecznym ustaleniem
faktu, bo
> kilku naszych regionalnych naukowców mówi o metropolii bydgosko-
toruńskiej, a
> wystarczy zajrzeć do książek z aparaturą naukową, aby zobaczyć, że
to ogromne
> nadużycie określając ten teren metropolią.

hmm to oskar kolberg tez sie mylil?

Na pewno Bydgoszcz miała duże
> powiązania historyczne z Kujawami, ale to nie jest tożsame z bycie
etnicznymi
> Kujawami.
miala silne powiazania z wieloma terenami, zwlaszcza welkopolska i
pomorzem, ale wedlug nauk historycznych, nie ma raczej watpliwosci
ze to kujawy,

a co do defnicji metropolii to masz calkowita slusznosc, ale tutaj
chodzi o pewien skrot myslowy na potrzeby naszego kraju. wiadomo, ze
wiekszosc nasych "metropolii" nawet nie umywa sie do zachodnich, o
amerykanskich nie mowiac.ale nawet w projektach ustaw sie wymienia
np metropolie rzeszowska czy szczecinska...po prostu jaki kraj taka
metropolia:)
nie mowiac o tym ze tzw silesia to raczej konurbacja niz
aglomeraca.... Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Pałac w Nawrze wystawiony na sprzedaż.
Nawra, wzmiankowana w 1248 roku, w średniowieczu stanowiła własność rycerską, a
od XVII w. znalazła się w posiadaniu rodu Kruszyńskich, by po 1865 r. przejść na
rodzinę Sczanieckich. Jest to miejsce wyjątkowe, wielce zasłużone dla kultury
narodowej, ostoja polskości w czasach zaborów. Gromadzony w nawrzyńskim pałacu
przez stulecia pokaźny i cenny księgozbiór, należał do największych na obszarze
dawnych Prus Królewskich. W gościnnych progach nawrzyńskiego pałacu bywali:
Józef Wybicki, Oskar Kolberg, archeolog Gotfryd Ossowski, Wojciech Kętrzyński,
gen. Józef Haller, gościli Radziwiłłowie, Czartoryscy, Potoccy, Jabłonowscy,
Zamojscy, Działyńscy...

www.odznaka.kuj-pom.bydgoszcz.pttk.pl/opisy/1e/nawra.htm
www.cowtoruniu.pl/impreza-572
Wystawa fotografii z Nawry.
www.etnomuzeum.pl/pl/nawra-z-tamtych-lat


Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: <…lunatycznie…>
cat_s napisał:

> ... a pamiętasz skąd ten wierszyk? ;-)

Ba!

Oskar Kolberg, "Lud - jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia,
obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce", tom 28 "Mazowieckie", s. 233.
Przyśpiewka przy młóceniu cepem, z okolic Kampinosu, zanotowana w 1854 roku.

:-)

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Zbigniew Belowski dyrektorem "Elektrowni"
Dlaczego ma być dobrze jak może być gorzej, to jest chyba zasada ciągle
niestety obowiązująca w Radomiu. A szkoda bo miasto ze swoją historią, ale także
z wielką tradycją kulturalną zasługuje na lepszy los. Z tą ziemią związany jest
najwybitniejszy poeta renesansu Jan Kochanowski, w niedalekiej Przysusze
mieszkał i tworzył najwybitniejszy etnograf Oskar Kolberg, w Radomiu urodził się
świetny, wielki malarz Jacek Malczewski, w Orońsku mieszkał inny wybitny malarz
Józef Brandt, zmarł w Radomiu i tu jest pochowany.Na aukcjach światowych obrazy
Brandta sprzedawane są za setki tysięcy euro. Tak się składa że dwa stanowiska
w kulturze były obsadzone przez świetne, inteligentne kobiety Panią Małgorzatę
Jurecką w Muzeum Wsi Radomskiej - tytana pracy, osobę niezwykle kompetentną ze
znakomitymi kontaktami w całej Polsce i równie inteligentną, potrafiącą
znakomicie reprezentować Radom - Panią Agatę Morgan w "Elektrowni". Komu to
przeszkadzało? Kultura jest bardzo delikatną tkanką, bardzo szybko można ją
zniszczyć, buduje się długo. Radom nie jest wielkim ośrodkiem z dużym zapleczem
intelektualnym a ostatnie decyzje władz to wyraz niefrasobliwości,
szkodliwości i niekompetencji. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Parafia farna i ewangelicko-augsburska razem
Ale jak się przekonać wszystkie pierwsze należały do ewangelików. Idę dalej:
Walery Przyborowski i Oskar Kolberg z Radomia oni byli autentycznymi
ewangelikami. Nawet przodkowie Pani Metzger z resursy tez byli ewangelikami..
Kindtowie, Schniersteinowie, karschowie, łagodzińscy, Langowie, pinno.. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: tomasz nałęcz w płocku
Dlaczego śmieszny? Przecież to wybitny historyk, profesor. Uzyskał mandat na
Sejm z okręgu radomskiego; a to przecież zobowiązuje. Podobnie jak Rosatti - tez
tym że to akurat Radomianin. To że są mniej popularni nie oznacza że źli. Radom
i region 'wychodowal' całą masę wielkich ludzi. Mikołaj z Radomia, Kochanowski,
Malczewski, Brandt, Oskar Kolberg, Adwentowicz, Chałubiński, Czachowski,
Grzecznarowski, filozof Kołakowski, Połomski, Solorz-Żak, Gadowski, Wydra,
Karolak, Foltyn (twórca Gadu-Gadu) itd. To tu utworzyła się Unia
radomsko-wileńska. Tu zawsze działo się dużo. Zapraszam na stronę Radomia.
Radomianin z krwi i kości, Franciszek Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Wierszyk unijny mojego synka
Co z tego, że ładniejszy, skoro nieprawdziwy...?
gini napisała:


> - Gdzie Ty mieszkasz? Miedzy swemi.
> - W jakim kraju? - W polskiej ziemi.

Ale Ty, przecież, nie mieszkasz ani "między swemi", ani
"w polskiej ziemi"... Więc po co zabierasz tu głos?

Z mądrości ludowych:
"Niech żaba nie podnosi nogi tam, gdzie konie kują"
/Oskar Kolberg/
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Wierszyk unijny mojego synka
blondynki, wscieklego psa i wrednego babsztyla
cheech napisał:

> gini napisała:
>
>
> > - Gdzie Ty mieszkasz? Miedzy swemi.
> > - W jakim kraju? - W polskiej ziemi.
>
> Ale Ty, przecież, nie mieszkasz ani "między swemi", ani
> "w polskiej ziemi"... Więc po co zabierasz tu głos?

Mieszka gdzie mieszka. Wielu wybitnych Polakow mieszkalo i mieszka poza
granicami swiata,(including yours truly ), ale ta mierda, w odroznieniu od
tych ludzi za ktorych wstydzic sie nie musimy, tylko wstyd nam przynosi. Takie
poplatanie glupiej blondynki, wscieklego psa i wrednego babsztyla.





>
> Z mądrości ludowych:
> "Niech żaba nie podnosi nogi tam, gdzie konie kują"
> /Oskar Kolberg/
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Wierszyk unijny mojego synka
prawdziwy, prawdziwy
Wierszyk, który przypomniała tu Ania jest w 100% prawdziwy, choć
cheech napisał:
> gini napisała:
> > - Gdzie Ty mieszkasz? Miedzy swemi.
> > - W jakim kraju? - W polskiej ziemi.
>
> Ale Ty, przecież, nie mieszkasz ani "między swemi", ani
> "w polskiej ziemi"...

A skąd ty to właściwie wiesz kolego cheech?
zwyczajny czytelnik tego forum nie jest w stanie wydedukować skąd z jakiego
krajuczy serwera pisze ktoś zarejestrowany na forum GW tak jak np. cheech albo
Ania, bo jego ip nie jest pokazywane. Jeśli ty wiesz, że "ania" nie pisze z
Polski, to znaczy, że masz wgląd do bazy danych Gazety Wyborczej. A skoro tak,
to dlaczego sie z tym kryjesz? To po pierwsze.

Po drugie, i co ważniejsze:
Wierszyk Ani jest prawdziwy i piękny. Nie wiem dlaczego niektórzy
polskojęzyczni autorzy tego forum szydzą z niego i próbują obrażać polski
patriotyzm. To nie jest lojalne wobec kraju w którym żyją. A tym krajem jest
ciągle Polska. Tak jest - zdobyta "krwią i blizną".
(również polskich patriotów innego niż polskie pochodzenia, to prawda)

>Więc po co zabierasz tu głos?
ma prawo zabierać głos tam gdzie się publicznie mówi o polskich sprawach i w
jego czy jej jezyku, nie sądziz? Nie potrzebuje Twojej zgody.

> Z mądrości ludowych:
> "Niech żaba nie podnosi nogi tam, gdzie konie kują"
> /Oskar Kolberg/

chciałeś powiedzieć kują czy może knują?
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Wierszyk unijny mojego synka
cheech napisał:

> gini napisała:
>
>
> > - Gdzie Ty mieszkasz? Miedzy swemi.
> > - W jakim kraju? - W polskiej ziemi.
>
> Ale Ty, przecież, nie mieszkasz ani "między swemi", ani
> "w polskiej ziemi"... Więc po co zabierasz tu głos?
>
> Z mądrości ludowych:
> "Niech żaba nie podnosi nogi tam, gdzie konie kują"
> /Oskar Kolberg/




"... Więc po co zabierasz tu głos?
Bo tak chce,ma prawo jak ty,ja i inni. A ty sprzątaniem się zajmujesz na co
dzień???Tak mi się widzi że te czynności ci się pomyliły. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: kto napisał bajke O wężu zaklętym
Oskar Kolberg
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: a to jest post filozoficzny.........przeczyta­j, chyba raczej napewno (konstrukcja zdania ) nie pożalujesz ;]

gpopA nie wypiłeś Ty trochę za dużo w te święta? Weź zimny prysznic!
gpopGrażyna

dziędobry.
Oskar Kolberg jezdem. zbieram znaczki i takie tam ludowe. dokad go
wyganiasz z tym prysznicem, Kobieto?!

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Pitas na kongresie "niedorżniętej watahy" ?
mariner4 napisał:

> boś burak.
> M.

Znaczy to, że wdług ciebie marynarzu Oskar Kolberg był burakiem? Ciekawe...:))) Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Pitas na kongresie "niedorżniętej watahy" ?
x2468 napisał:
Oskar Kolberg zmarl pod koniec IXX wieku


Nie będę komentował durnego tekstu, ale powtórzę do szkoły baranie ,
co to jest "IXX" ? Ucz się tłuku, jest szansa , że zmądrzejesz. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Porozumienie z Kaczyńskimi? To nie działa!
Oskar Kolberg zanotowal stare polskie przyslowie."Jak z Rusinem
rozmawiasz,trzymaj kamien w zanadrzu".Jak widac stara maksyma nadal obowiazuje.Z
tym ze Rusina zastapil pisior. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: a mnie kiedys kaszyby okradly;)-
Warszawiak do roboty a wilk do pluga-jednaka z nich przysluga.Takie staropolskie
przyslowie zanotowal Oskar Kolberg w swej "Ksiedze Przyslow Polskich".Czy to
nadal aktualne? Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Moher fundamentem społeczeństwa obywatelskiego
Na temat MENTALNOSCI LUDU POLSKIEGO? Coz,
Oskar Kolberg kilkadziesiat tomow na ten temat napisal. A od jego czasow
niewiele sie w tej ludowej mentalnosi zmienilo:))))
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Niemieckie nazwiska w polskiej historii
Oskar Kolberg Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Niemieckie nazwiska w polskiej historii
Oskar Kolberg.Po polsku mowil marnie.
Jozef Unrug viceadmiral
Samuel Linde,Beck,Mrongovius,Büttner,Bitner,Wirstlein,Gruber,Krause,
Manteuffel,Puttkamer,Kalkstein,Plater,Stam,Kuron,Miller,Hutten,Weyher,Waldorf
Haler i setki innych.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: To juz nie jest śmieszne
Z jakim fanatyzmem? Tu nie KK, ale OSKAR KOLBERG
sie klania - przemawia myslenie magiczne ludu polskiego. Amen.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Tylko jedna rodzina wyprowadza się z domu Agnes...
Popieram! Proponuję zacząć od gen. Andersa! Taki Unrug Józef też nie
lepszy! A potem np. Oskar Kolberg - nie będzie nam Niemiec opisywał
naszego własnego, polskiego folkloru! Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: a moze by tak o glupotach uczniowskich?? :-)
"krasicki był biskupem a jego żona była modelką"
"oskar kolberg był zapaśnikiem wrestlingu"
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: 190 rocznica urodzin Oskara Kolberga
Poświęcając się pasji etnografa, Kolberg nie zaniedbywał ciągłego doskonalenia
swych umiejętności wirtuoza i kompozytora. Był uznanym pianistą; stale
koncertował w stołecznych, a następnie krakowskich salonach, grając przede
wszystkim utwory Chopina i własne kompozycje na fortepian, jak choćby "6
Polonaises opus 1", "Scenes de bal", "Contredanses brillantes
variées", "Mazurki opus 8 i opus 22", "Mazur bez słów", "Nasze sioła"
czy "Etude dediée a Chopin". Napisał także popularne wśród publiczności
Królestwa i Galicji opery: "Król pasterzy" do libretta Teofila Lenartowicza
oraz "Wiesław" ze słowami Kazimierza Brodzińskiego. Był m.in. honorowym
członkiem Towarzystwa dla Wykształcenia Muzyki w Galicji, Cesarskiego
Towarzystwa Geograficznego w Petersburgu, członkiem-korespondentem Towarzystwa
Naukowego Krakowskiego, członkiem Towarzystwa Pedagogicznego we Lwowie,
członkiem-korespondentem Cesarskiego Towarzystwa Miłośników Przyrody,
Antropologii i Etnografii z siedzibą w Moskwie oraz członkiem Komisji
Archeologicznej i Antropologicznej Akademii Umiejętności.
Oskar Kolberg zmarł 3 czerwca 1890 roku w Krakowie w domu wieloletniego
przyjaciela Izydora Kopernickiego wkrótce po obchodach
50-lecia swej "niezawodowej pracy naukowej". Zgodnie z ostatnią wolą został
pochowany na cmentarzu Rakowickim, obok Józefa Szujskiego, wybitnego historyka,
przedstawiciela szkoły krakowskiej. Jego nagrobek zdobi popiersie dłuta
Tadeusza Błotnickiego.
Mariusz Ratajkiewicz

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
www.pajacyk.pl
Ignorant
+++
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
www.pajacyk.pl
Ignorant
+++ Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Wszyscy powinnismy to doceniac.
> Ale czy nalezy te fakty sobie nawzajem , po wsze czasy,
> rzucac pod nogi???
> Przeciez to nic nie da.
*****************************************************************

1. Od dawna mówię o tym, tylko Polacy są dziwacznym narodem rozpamiętujących znane powszechnie fakty i świętujący przegrane bitwy, powstania i wszelkie inne porażki. Skoro niebawem będzie ćwierć wieku od śmierci Popiełuszki, a my nie dajemy zmarłemu spokoju i od nowa roztrząsamy minione wydarzenia. Fetujemy porażkę Powstania Warszawskiego, jakby nie było hekatomby cywilów, ale co najmniej zwycięstwo nad Rzeszą Niemiecką nr 3 ze zdobyciem Berlina włącznie. Fetowanie śląskich powstań i cała masa pomniejszych powszechnie znanych, aż do znudzenia dziejów.
Po jakiego diabła każdego roku wydawać masę kasy na świętowanie wybuchu 2 wojny, czy 11 listopada? Wystarczyłyby symboliczne obchody.

2. Nie zgodzę się z twierdzeniem, że zatajane fakty publikowane na forum są rzucaniem pod nogi, jak i tego, że nic to nie da.
Da i to bardzo wiele, ponieważ znałem historię (tak mi się przynajmniej wydawało) i dopiero od około 5 lat zacząłem poznawać to, co było skrzętnie skrywane. Nawet nauczyciele wierzą, że Śląsk był pod zaborami i był polski i po krótkotrwałym zaborze wrócił w 1945r.
Panuje pogląd, że z przejętych po wojnie ziem Niemcy uciekali do Niemiec i panuje zdziwienie, czemu tak wielu jeszcze pozostało. Kiedy mówię, że ci ludzi tu się urodzili i tutaj żyli od pokoleń, a całą ich winą jest inna niż polska narodowość. Mądrzejsi nie mogą zrozumieć, a prymitywni nacjonaliści mogą skutecznie konkurować z tymi w brunatnych koszulach.

3. Nie ma sensu wklejać tego, co jest znane, ale należy nie tylko ujawniać, ale chronić od zapomnienia wszystko, co stanowi białe plamy. Na żyjących i pamiętających spoczywa nie tylko moralny obowiązek utrwalać prawdę, ale niczym etnograf Oskar Kolberg, który zbierał i systematyzował dowody kultury rodzimej, wspólnie tworzyć dzieło odkłamujące historię i ukazujące minione i aktualne dzieje. Przecież obecnie uczestniczymy w swoistym „kulturkampfie” ze strony polskiej, która dozwala na ujawnienie fasady z wstydliwym skrywaniem zaplecza. Ingerencja sięga nawet kraju ościennego, gdzie sprzeciwiamy się budowie Centrum Przeciw Wypędzeniom w Berlinie.

4. Nie można na kruchych fundamentach kłamstwa budować gmachu przyjaźni i współpracy. Należy pamiętać, że zanim odsłonięto w Katyniu pamiątkową tablicę, na murach polskich miast przed świętem zmarłych pojawiały się napisy „Pomnik dla Katania”. Teraz też obserwujemy podobne zjawisko. Na tablicy upamiętniającej pomordowanych Ślązaków jeszcze nie ma do końca prawdziwego napisu, tak jak to było z katyńską tablicą.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Kalendarium czyrwcowe
1890- Zmarł Oskar Kolberg, etnograf i kompozytor, znawca pieśni ludowych. Jego
zbiory są podstawą polskiej etnografii. Opublikował 13 tysięcy pieśni ludowych i
pozostawił siedem tysięcy niepublikowanych melodii (ur. 22 lutego 1814).
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: mizdrzu mizdrzu
a to taki jakis Oskar Kolberg online
tak misie widzi Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Ostatki
Polak "gwałci" środę popielcową

Szaleństwa karnawałowe były dobrze znane także w Polsce, gdzie - jak pisano -
wśród ludu powszechnym zwyczajem było "w te szalone dni mięsopustne lekkomyślne
słowa z ust wyrzucać, klnąć, łajać, sakramentować". Urządzano maskarady,
przebieranki i bale nazywane redutami. O zapustnych zabawach wspomina Jędrzej
Kitowicz, powiadając, że szlachta, rozhulawszy się przy postnych
potrawach, "gwałciła" tańcami i pijaństwem środę popielcową. Następowało to,
gdy "się młodzieży zbyt nogi rozbiegały, a gospodarz łagodny nie chciał im psuć
wesołej fantazji".
W tych dniach towarzystwo wyprawiało się kuligiem do najbliższego sąsiada,
gdzie kazali dawać sobie jeść i pić i męczyli go tak długo, aż nie opróżnili mu
piwnicy i spiżarni: "Gdy już wyżarli i wypili wszystko, co było, brali owego
nieboraka z sobą z całą jego familią i ciągnęli do innego sąsiada". Oskar
Kolberg podkreślał, że ten obyczaj wzajemnych wizyt i wspólnej zimowej zabawy
był rezultatem zażyłości braci szlacheckiej: "Całe nieraz województwo żyło z
sobą jako jedna rodzina szlachecka". Bardziej wstrzemięźliwi kapłani
wybrzydzali na zbytnie folgowanie zachciankom w czasie karnawału. Kalwin
Grzegorz z Żarnowca (1528-1601) ubolewał, że "większy zysk czynimy diabłu, trzy
dni rozpustnie mięsopustując, aniżeli Bogu czterdzieści dni nieochotnie
poszcząc."
Zapusty były też okresem zawierania małżeństw i narzeczeństw. W święto
Podkoziołek - tak nazywano nagą lalkę męską lub figurę kozła - dziewczęta
składały pieniądze, wierząc, że im większą dadzą sumę, tym bogatszego dostaną
męża. Na ten okres przypada też dzień św. Walentego - w średniowiecznej Anglii
młodzieńcy losowali wówczas damę, która na rok stawała się ich towarzyszką
zabaw.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Wasze " wykopaliska" z tutejszych kamieniołomów
może nie z kamieniołomów ale napewno z Roztocza Kilka skamieniałych
belemnitów,nazywanych kiedyś przez miejscowych "strzałką piorunową" o czym
pisał Oskar Kolberg. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Legyndy
Diabeł Iskrzycki

Pewien pan z okolic Tarnowa potrzebował ekonoma. Kiedy się tym kłopoce,
przychodzi człowiek nieznajomy, powiada, że zowie się Iskrzycki i że szuka
miejsca. Właśnie takiego było potrzeba; staje więc umowa bez trudu, a nawet
podpisuje się kontrakt. Już go pan wręcza Iskrzyckiemu, kiedy postrzega, że
jego przyszły ekonom ma pazury wcale nie ludzkie. Zmieszany zrazu, wahający się
przez chwilę co począć, zbiera w końcu siły i zrywa całą umowę. Ale Iskrzycki
ani chce słuchać, obstaje przy umowie, przysięga, że kontrakt raz podpisawszy,
musi pełnić, do czego się zobowiązał, póki nie wysłuży czasu umówionego, po
czym wychodzi i znika z oczu. Ale obiera sobie mieszkanie w jednym z pieców
domu i stamtąd pełni swoją służbę jak najgorliwiej na każde zawołanie, tylko,
że go nikt nie widzi. Państwo z początku bali się, powoli tak przywykli do
Iskrzyckiego, tak się przekonali o jego przychylności, że wyjeżdżając z domu
oddawali mu dzieci swoje w dozór. Ale sąsiedzi oburzali się na to posługiwanie
się diabłem i głośno szemrali; zaniepokoiły te mowy najbardziej samą panią,
zaczęła ona ze swej strony kłopotać męża, po długim wreszcie nastawieniu
wymogła na nim, ażeby na jakiś czas opuścić to mieszkanie. W skutku tego
postanowienia wzięto dzierżawę gdzieś za Wisłą i wyruszono ku niej. Otóż są już
w podróży, radzi, że diabła sztuką podeszli. Nieszczęściem wypadło przebywać
drogę tak złą w jednym miejscu, że powóz przechylił, a pani w przestrachu
krzyknęła - aż tu odzywa się za powozem "Nie bój się, pani Iskrzycki z wami".
Państwo zdumieli się a razem poznali, że nie było sposobu uwolnić się od sługi
tyle wiernego; zawrócili więc do domu i żyli z nim w dawnej zgodzie, dopóki nie
nadszedł termin oznaczony kontraktem. Po tym czasie Iskrzycki opuścił dom na
zawsze.

Jest to legenda o lokalnym diable tarnowskim, zresztą należącym do grupy
tzw. "dobrych diabłów". Podanie o diable Iskrzyckim spisali Oskar Kolberg i
Stanisław Goszczyński:

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Kutz: Gdyby Korfanty nie mamił Ślązaków Polską
"Carl Franz Ulitzka przyszedł na świat w powiecie głubczyckim. Jego nazwisko ma
słowiański rodowód (niekiedy w polskojęzycznych tekstach prasowych dokonywano
jego transkrypcji na „Uliczka”), lecz rodzina Ulitzków, jak zdecydowana
większość mieszkańców powiatu głubczyckiego, była niemieckojęzyczna"-to cytat z
polskiej wikipedii.To jakie kto ma nazwisko nie jest zaraz wykładnią jego
przynależności narodowej(tak samo to jakim językiem posługuje się
nacodzień).Przykłady:Bardzo wielu mieszkańców Mecklemburg-Vorpommern,byli
mieszkańcy Pomorza ma słowiańskie nazwiska-wywodzą się od Słowian Połabskich czy
Słowian Pomorskich ("resztówka" to Kaszubi).W Polsce za jednego z najwiąkszych
Polaków uznawany jest Mikołaj Kopernik-czysty Niemiec który nawet niepotrafił po
polsku(w czasie studiów-1 rok z hakiem-Kraków był w połoowie zamieszkany przez
Niemców a studia odbywały się w łacinie),Fryderyk Chopin-nazwisko francuskie ale
Polak,Polacy z wyboru z niemieckimi nazwiskami i pochodzeniem-Oskar
Kolberg,Artur Grottger...Tak by można długo wymieniać ale to nie miejsce na
to.To że Carl Ulitzka miał takie nazwisko nieświadczy o jego polskim pochodzeniu.
Następny głupi argument.Jeżeli już ktoś nie ma argumentów to wyciąga ten
najgłupszy.Racja Górny Śląsk był kiedyś podzielony na wiele ksiąstewek ale
zawsze było tak że wszstkie one/cała główna część Górnego Śląska należała do
jednego państwa.Albo do Polski,albo do Czech albo do Niemiec....A już
dalej,człowieku,to wypisujesz głupoty.Nie masz pojęcia o historii tej ziemi ani
jego strukturze w przeszłości. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Warszawiaku, za zwiedzanie płać więcej
...oplaty lotniskowe i dworcowe... są opłacalne
Filipie, nie przejmuj się tą całą agenturą SB z pozostałości po muzeum w
Sandomierzu.

Facet podobno jest przewodniczącym obecnego koncesjonowanego związku zawodowego
"Solidarność" w tymże muzeum. Na forum innej, ale podobnie szmatławej gazety,
gdzie dyskutowano o poziomie tego niestety muzeum, miał do powiedzenia tylko
taką kwestię: 'a gó... cię obchodzi kto jest przewodniczącym związku w muzeum',
z czego wywiązał się nadzwyczaj sprawnie. :)
W jeszcze innej równie szmatławej gazetce napisano ostatnio, że to wybitne
muzeum wydaje jakąś książkę, co byłoby sensacją, bo chyba od piętnastu lat to
całe muzeum nie zdobyło się na tak intelektualny wysiłek. :) Byłoby sensacją,
gdyby nie tematyka typowo socjalistyczna :)) Książka ma być o nigdy nie
istniejącej w rzeczywistości, czyli fałszywej - klasyczna chucpa - "grupie
etnograficznej", którą XIX - wieczny, domorosły fałszerz etnograficzny nazwał
"Lasowiacy". :)
A już tak wielki Polak, jak Oskar Kolberg, ostrzegał przed tymi fałszerstwami.
To muzeum to ostoja SB. Tu znaleźli spokojne etaty członkowie rodzin zbrodniarzy
SB z Sandomierza.

Temu muzeum grozi zamknięcie z powodu, jak piszą gazety, zbyt małych środków
finansowych, przeznaczanych przez władze samorządowe i państwowe. Zatem powinien
się liczyć każdy grosz.

Cóż można domyślać się o kwalifikacjach zawodowych dyrektora muzeum? Z jego mało
znanej działalności zawodowej w dziale literatury muzeum (Jarosław Iwaszkiewicz
i pisarze klasy regionalnej np. Burek, Młodożeniec czy Myśliwski), należy wysnuć
wniosek, że to intelektualne zero. Widoczny natomiast bywał przy antypolskich
akcjach żydowskich. :) Sam widzisz, że - wszystko jasne!

Filipie, nic się nie przejmuj żydofiglami, a jak będziesz w Sandomierzu, to nie
zapomnij zajrzeć na ten skwer koło Bramy Opatowskiej - tam pijemy:) a wśród
bywalców bywają też niegdysiejsi najlepsi pracownicy z tegoż muzeum, wywaleni z
pracy przez komunistów, którym to muzeum przypadło jako zdobycz po słynnych
"częściowo wolnych" wyborach do sejmu i senatu RP w 1989 roku. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Wrocławskie Krasnolduki
Wrocławskie Krasnolduki
Maja juz swoją stronę:
www.krasnale.pl/
Krasnale w sieci - Wrocławskie skrzaty korzystają z nowych technologii

Kto chce dowiedzieć się, co słychać u naszych krasnoludków, nie musi już biec
na Stare Miasto i przytykać ucha do bruku. Od kilku dni wieści o karzełkach są
dostępne w internecie.

Pod adresem www.krasnale.pl znajdziemy bogaty serwis, w którym są nie tylko
informacje o kumotrach zamieszkujących Wrocław, ale również wiele innych
ciekawych informacji o skrzacim ludzie. Na stronie znajdziemy m.in. wiadomości
zaczerpnięte z poważnych opracowań naukowych i źródeł historycznych, których
autorami są np. Aleksander Brückner, Julian Krzyżanowski czy Oskar Kolberg.
Przeczytamy w nich np. o rodowodzie krasnoludków, ich zwyczajach, sposobie
ubierania się i codziennych zajęciach.
W osobnym dziale wyjaśnione jest pochodzenie słowa krasnoludek oraz innych
nazw nadawanych niziołkom. Strona zawiera też linki, którymi połączymy się z
adresami o krasnoludzkiej tematyce (m.in. strony o gnomach, trollach i innych
odmianach karzełków).
Hitem jest publikacja na stronie nielicznych ocalałych fragmentów z kroniki
krasnali wrocławskich (nadpaloną i zmurszałą księgę znaleźli archeolodzy w
wykopach na ul. Oławskiej). Dowiemy się z niej m.in., jak u schyłku XV w.
obcięto brody nieposłusznym skrzacim żonom.
Portal wzbogaca rysunkowy poczet krasnali oraz zdjęcia wrocławskich skrzatów.
Dla tych, którzy jeszcze nie byli w stolicy Dolnego Śląska albo nie mieli
okazji zobaczyć krasnali w naturze – pomocna będzie mapa z miejscami, w
których można je spotkać.
– Tradycja jest bardzo ważna w naszych obyczajach, ale uznaliśmy, że nie
możemy się szaleńczo opierać nowoczesności. Nie mieć w XXI wieku strony
internetowej, to już trochę obciach – wyjaśniły nam wrocławskie krasnale.
(BW) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Czemu ludzie w Polsce nie poszcza?
Oto wyrosl nam "Oskar Kolberg" poczatkow XXI w. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Czy języki słowiańskie są bogatsze niż germańskie?
Oskar Kolberg -badacz kultury tubylczej:-)
pl.wikipedia.org/wiki/Oskar_Kolberg Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Znacie doroslych Oskarów ??
Oskar Kolberg
A tak poważnie, to ładne imię: Oskar - imię męskie pochodzenia skandynawskiego,
oznaczające 'tego, który otrzymał miecz'. Imię to nosili m.in. królowie Szwecji.
Bardzo silne. Nie wahaj się )
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: O lakomstwie i pozytku z kluczy slow kilka...
O lakomstwie i pozytku z kluczy slow kilka...
U progu lata, 29 czerwca, Kościół obchodzi uroczystość św. św.
Piotra i Pawła apostołów. Od tego dnia w tradycyjnej kulturze
ludowej zaczynała się część roku wypełniona prawie wyłącznie pracą.
Kończył się też okres przednówka - czas głodu i niedostatku. W
lasach dojrzewały jagody, rosły grzyby, krowy dzięki młodej,
wiosennej paszy dawały więcej mleka. W przyrodzie po wiosennej
eksplozji życia nadchodził czas dojrzewania. Byli więc święci
Apostołowie opiekunami urodzaju, orędownikami rolników i pasterzy, a
ich święto porą wróżb dotyczących pogody i wzrostu roślin. Tak więc,
gdy dzień św. św. Piotra i Pawła był pogodny, przepowiadano
niekorzystną dla rolników suszę, gdy padało - spodziewano się
obfitych plonów, zwłaszcza zbóż. Burza w dniu świętych Apostołów
zapowiadała obfite zbiory i dobre żniwa. Przysłowia mówiły:

Kiedy Piotr i Paweł deszczem częstuje,
Piekarz dwakroć więcej wody potrzebuje.

Jak na Piotra, Pawła jasno,
Nie będzie w komorze ciasno.

Na Podhalu, Orawie i Spiszu obaj apostołowie występują w
ludowej tradycji jako jedna postać Pieter-Paweł i są bohaterami
licznych moralizatorskich opowieści o Bożej Wszechmocy i ludzkich
słabościach. Jedna z legend mówi, że św. św. Piotr i Paweł sieją
grzyby, czyli dopiero po ich święcie zaczynają one rosnąć, a zebrane
w tym dniu mają właściwości lecznicze. Pewnego razu Zbawiciel szedł
jak zwykle z apostołami do kolejnej miejscowości, by nauczać. Nie
zabrano jednak na drogę wystarczającej ilości jedzenia, a pozostałą
resztkę chleba niósł św. Piotr. Był bardzo głodny, więc celowo
został nieco w tyle, odłamał kęs i zaczął ukradkiem jeść. Wtedy
jednak usłyszał pytanie: "Piotrze, co tam zajadasz? " - "Nic,
Panie" - odparł zawstydzony Apostoł i wypluł z ust niedojedzony
chleb na ziemię. By nie zmarnować daru Bożego Chrystus sprawił, że z
tych okruchów wyrosły grzyby - pożywienie dla ludzi i zwierząt,
ratujące ich często w okresach głodu.
Sądzono też, że obaj święci mają istotny wpływ na zdrowie i
bezpieczeństwo pasterskiego dobytku podczas letniego wypasu. W dniu
ich święta pasterze zasiadali do obrzędowej uczty, by w ten sposób
zapewnić sobie pomyślność w hodowli. Wybitny ludoznawca i
folklorysta Oskar Kolberg zanotował u schyłku XIX wieku: Na św.
Piotra i Pawła rano pastuchy kopią sobie w wigilię rowek w kwadrat i
w nim nogi trzymają, a na środku, jak gdyby na stole stawiają
(zasławszy go obruskiem) ser, chleb, masło, jaja, wódkę i krowę
doją, by mleka zyskać. Spędzają też bydło, które do kupy leży zbite.
Pomagali też święci Apostołowie zabezpieczać stada przed
drapieżnikami. Wystarczyło poprosić ich o tę pomoc podczas
pierwszego wyjścia na paszę, recytując:


Wyganiam owieczki na zieloną łąckę,
Najświętsej Pannie pod obronę,
Panu Jezusowi pod koronę.
Święty Pawle i Pietrze weź te kluce,
Zamknij borowemu chartu [wilkowi] pascę.

Symbolicznego "zamknięcia" wilczej paszczy mógł dokonać tylko
Święty Klucznik, a więc św. Piotr.
W medycynie ludowej cenionym lekiem było ziele św. Piotra czyli
bluszczyk kurdybanek, skuteczny w różnego rodzaju bólach
wewnętrznych i kolkach. Legenda mówi, że roślinę tę zaaplikował Pan
Jezus św. Piotrowi, gdy ten był cierpiący, każąc mu ugryźć kawałek
korzenia bluszczyku. W Beskidach Zachodnich cierpiących na bóle
brzucha leczono pietropawłowym zielem - mieszanką mięty, bożego
drzewka i ruty zebranych w dniu świętych Apostołów.
Dzień 29 czerwca był zawsze obchodzony uroczyście i uznawany za
święto. Wierzono, że jeżeli ktoś tego święta nie uszanuje, w
najbliższym czasie wszystko mu w gospodarstwie zmarnieje, bo straci
opiekę możnych patronów. W wielu parafiach odbywały się wtedy
odpusty a w niektórych regionach Polski był to dzień zabaw i
festynów.

www.wychowawca.pl/miesiecznik/6_114/13.htm
No, wiec bawcie sie jutro dobrze!

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: babski comber
Żegnanie mięsopusta


Nazywano ten okres zapustami lub karnawałem. Rozpoczynał się z Nowym Rokiem a
kończył we wtorek przed Popielcem. Był to jedyny w roku czas tańców, hulanek i
swawoli, nazywany też ???szalonymi dniami”. Chociaż – nie wszędzie. W
niektórych regionach zapustami nazywano tylko ostatnie trzy dni przed Środą
Popielcową.

Zapusty były okresem ożywionych kontaktów towarzyskich. Zbierano się na wspólne
skubanie pierza, które kończyło się muzyką i sutym poczęstunkiem. Jednak
najweselszy był ostatni tydzień – od tłustego czwartku do wtorku, który
nazywany był ???ostatkowym” lub ???kusym”. Jedzono i pito wtedy obficie, jakby
chciano na zapas zaspokoić apetyt i pragnienie, przed nadchodzącym czterdziesto­
dniowym postem. Pisał o tym Oskar Kolberg: ???Do uczty wchodziły koniecznie
pączki, na smalcu w domu smażone, lub chrust, czyli faworki, ciastka
podługowate, kruche, na smalcu smażone”. Na wsi były to również różnego rodzaju
bliny, pampuchy, racuchy.

W tłusty czwartek przekupki krakowskie urządzały babski ???comber”. Nie jest
jasny rodowód tego zwyczaju. Od świtu na ulicach miasta odbywały się tańce i ???
polowanie” na nieżonatych mężczyzn. Pochwyconego nieszczęśnika przekupki
przywiązywały do kloca, za karę, że pozostawał kawalerem. Uwalniały go dopiero
po wykupieniu się wódką. W innych regionach Polski inaczej obchodzono ten
zwyczaj. W radomskiem zamężne kobiety szykowały słomianą kukłę ???mięsopusta”.
Potem obchodziły z nią domy panien i młodych mężatek, wypraszając datki.
Natomiast na Górnym Śląsku młode mężatki, które chciały ???wkupić się do bab”,
wieziono do karczmy taczką przybraną sosnowymi gałązkami.

Przez ostatnie trzy dni zapustów po wsiach krążyły pochody przebie­rań­ców, znane
z kolędowania bożonarodzeniowego: niedźwiedzie, konie, bociany, żurawie,
Cyganie, żandarmi. Zapowiadano rychły koniec karnawału, składano życzenia i
domagano się różnych datków. W ostatkowy wieczór zabawa zapustna, czas łamania
zakazów i płatania różnych psikusów, o północy ustępowała miejsca powadze i
umartwieniu.

W Popielec, a czasami i w dni następne, gospodynie i gospodarze spoty­kali się
jednak w karczmie. Podczas tych spotkań obowiązywał ścisły podział płci.
Mężczyźni prosili o urodzaj upraw – ???na owies, na pszenicę, na żyto”. Kobiety
zaś ???na len, na konopie, żeby się rodziły. Żeby nasze dzieci i my nago nie
chodziły”. Popiołu, powstałego ze spalenia palm wielkanocnych, święconych w
poprzednim roku, używano nie tylko w liturgii kościelnej, ale również w
popielco­wych obyczajach i żartach. Młodzi dowcipnisie czyhali tylko na
sposobność wysypania misy popiołu na głowę upatrzonej osoby.

Kulminacją zwyczajów popielcowych było staranne szorowanie garnków popiołem,
tak żeby nie został najmniejszy ślad tłuszczu. W widocznych miejscach wieszano
na sznurku śledzia, a po wsiach obnoszono uroczyście gar z żurem, który na czas
postu stawał się głównym daniem. Gospodynie zaś, stawiając na przypiecku zaczyn
na żur, czyli chleb albo ziarno zalewane przegotowaną wodą, wypowiadały słowa:

A cóż to tam na przypiecku tąpa?

Wstępna środa żurowi uprząta.

O, jakże cię nie żałować, miły mięsopuście,

Cztery szpery w grochu były, a piąta w kapuście.



Adam Śledź
(na podst. książki Renaty-Kuśnierek

???Polskie zwyczaje świąteczne”)
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Kalendarium februarowe
22 lutego

Łobaczta sami, siuła sławnych ludzi sia rodziuła tygo dnia...

53 dzień roku.
Słońce w znaku Ryb wzeszło w Olsztynie o 6.43, zajdzie o 17.01. Dzień potrwa 10
godzin i 18 minut – i będzie dłuższy od najkrótszego w roku o 2 godziny i 53 minuty.

Imieniny obchodzą: Małgorzata, Marta oraz Piotr.

Urodzeni 22 lutego starają się przejść przez życie nie robiąc nikomu krzywdy. W
przyjaźni i miłości są lojalni i zawsze chętni do pomocy. W czynach natomiast
niezdecydowani.

Organizacje skautowskie obchodzą Dzień Myśli Braterskiej.
Europejski Dzień Praw Ofiar Przestępstw.

1411- Pierwszy zjazd stanów pruskich w Ostródzie, zwołany przez wielkiego
mistrza Henryka von Plauena. Miasta miały nadzieję, że zjazdy pomogą im
współdecydować o losach Prus, natomiast inicjator zwołał je, by wciągnąć
wszystkie stany do ściągania podatków.

1512- Zmarł Amerigo Vespucci, florencki żeglarz i odkrywca. Badał i opisał
ziemie odkryte przez Kolumba. Od jego imienia pochodzi nazwa kontynentu
amerykańskiego.

1554- We Fromborku zmarł Paweł Snopek, kanonik dobromiejski i fromborski,
humanista i mecenas sztuki, urodzony w Jezioranach, który swą bogatą bibliotekę
zapisał kolegiacie w Dobrym Mieście.

1570- Biskup warmiński Marcin Kromer wydał ustawę o obowiązku uczęszczaniu
wiernych do kościoła. Za nieusprawiedliwione opuszczenie niedzielnej mszy
świętej groziły kary pieniężne, które egzekwowali urzędnicy cywilni w
porozumieniu z proboszczem.

1636- Przywilej króla polskiego Władysława IV, potwierdzający prawo mieszkańców
Elbląga do wyznania augsburskiego oraz do posiadania gimnazjum pod zarządem miasta.

1718- Urodził się Jan Krzysztof Schwartz, kaznodzieja ewangelicki, pisarz
religijny, tłumacz pieśni, autor słownika niemiecko-polskiego. W roku 1748 był
pastorem w Lipowie koło Ostródy. Jego pieśni znalazły się w „Przypadku trzecim
do Kancjonału Pruskiego, Polskiego” (Gdańsk 1791) oraz w „Pieśnioksięgu czyli
Kancjonale Gdańskim” (Gdańsk 1803).

1727- Zmarł w Starej Różance k. Kętrzyna Samuel Suchodolec (Suchodolski),
kartograf, architekt, matematyk, mierniczy i inżynier wojskowy, autor około 300
prac kartograficznych, nadworny kartograf elektora Prus.

1732- Urodził się Jerzy Waszyngton, pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych,
bohater walk o niepodległość tego kraju, współautor i koordynator prac nad
konstytucją federalną (zm. 1799).

1738- Urodził się Krzysztof Żórawski, prałat kilku kapituł, kanonik warmiński i
historyk.

1788- Urodził się Artur Schopenhauer, niemiecki filozof. Głosił programowy
ahistoryzm i skrajnie pesymistyczny pogląd na świat (zm. 1860).

1810- Urodził się Fryderyk Chopin, uznany za najwybitniejszego kompozytora
polskiego, autor m.in. koncertów, mazurków, polonezów, nokturnów i etiud. Jego
twórczość łączyła elementy polskiej muzyki ludowej i narodowej ze stylem
romantycznym. Była inspiracją dla wielu późniejszych kompozytorów: Liszta,
Wagnera, Brahmsa, Czajkowskiego czy Rachmaninowa (zm. 17.10.1849).

1814- Urodził się Oskar Kolberg, etnograf, folklorysta i kompozytor. Jako
pierwszy w polskiej etnografii zebrał i usystematyzował według regionów rodzimą
kulturę ludową, zawarł ją w monumentalnym dziele „Lud. Jego zwyczaje, sposób
życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i
tańce” (zm. 3.06.1890).

1819- Stany Zjednoczone sfinalizowały zakup Florydy od Hiszpanii.

1890- Urodził się Kazimierz Opaliński, aktor związany głównie z teatrami
warszawskimi. Występował też w filmach, w Teatrze TV oraz w radiu, m. in. jako
popularny dziadek Mateusz w radiowej powieści „W Jezioranach” (zm. 6.06.1979).

1894- Urodził się w Tomaszkowie Jan Pieczewski, ludowy poeta warmiński.

1898- Urodził się Karol Bunsch, pisarz historyczny, publicysta, tłumacz
literatury angielskiej i niemieckiej. Podstawę jego twórczości stanowią powieści
historyczne z czasów Piastów (15 książek, m.in. „Dzikowy skarb”, „Ojciec i syn”,
„Psie Pole”, „Wawelskie wzgórze” oraz starożytnej Grecji („Olimpias”,
„Parmenion”, „Aleksander” . W fabułę wplatane są historyczne daty i miejsca, a
obok postaci fikcyjnych pojawiają się także postacie autentyczne (zm. 24.11.1987).

1900- Urodził się Luis Bunuel, hiszpański reżyser filmowy, tworzący w Europie,
Stanach Zjednoczonych i Meksyku. W latach 30. był twórcą nurtu surrealistycznego
w kinie. Nakręcił m.in. „Psa andaluzyjskiego”, „Viridianę” i „Piękność dnia”
(zm. 7.06.1979).

cdn...



Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Kalendarium czyrwcowe
3 czerwca

154 dzień roku.
Słońce w znaku Bliźniąt wzeszło w Olsztynie o 4.13, zajdzie o 21.00. Dzień
potrwa 16 godzin i 47 minut, i będzie dłuższy od najkrótszego w roku o 9 godzin
i 22 minuty.

Imieniny obchodzą: Klotylda, Laurentyna, Tamara i Leszek.

Osoby urodzone 3 czerwca mają nieprzeciętne ambicje, którym towarzyszą duże
zdolności i niespożyta aktywność. Od wczesnych lat przejawiają silne skłonności
do przewodzenia innym. Są bardzo ruchliwe, niespokojne, a czasem niecierpliwe.

1605- Zmarł Jan Zamoyski, kanclerz wielki koronny, od 1581 roku hetman,
założyciel Zamościa i fundator Akademii Zamoyskiej (ur. 1542).

1855- Zmarł Krzysztof Celestyn Mrongowiusz, pastor, pierwszy badacz
Kaszubszczyzny i gwar Warmii i Mazur, obrońca i popularyzator języka polskiego
na Warmii i Mazurach, pisarz, tłumacz i wydawca (ur. 1764). Od jego nazwiska
utworzono w 1947 roku nazwę miasta Mrągowo (d. Sensburg, Ządzbork).

1875- Zmarł Georges Bizet, francuski kompozytor, autor oper, m.in. „Carmen” i
„Poławiacze pereł” oraz utworów orkiestrowych i fortepianowych (ur. 1838).

1890- Zmarł Oskar Kolberg, etnograf i kompozytor, znawca pieśni ludowych. Jego
zbiory są podstawą polskiej etnografii. Opublikował 13 tysięcy pieśni ludowych i
pozostawił siedem tysięcy niepublikowanych melodii (ur. 22 lutego 1814).

1899- Zmarł Jan Strauss, syn, austriacki kompozytor, skrzypek i dyrygent,
nazwany „królem walca”. Autor 480 kompozycji, w tym walca „Nad pięknym, modrym
Dunajem” oraz operetek „Zemsta nietoperza” i „Baron cygański” (ur. 25
października 1825).

1902- Zmarł Adolf Dygasiński, pisarz i publicysta, preferujący naturalizm w
literaturze, autor powieści „As” i „Beldonek” (ur. 7 marca 1835).

1906- Urodziła się Josephine Baker, francuska piosenkarka, tancerka i aktorka
amerykańskiego pochodzenia. Zyskała sławę jako tancerka paryskich kabaretów,
rewii i music-halli. Występowała prawie we wszystkich krajach Europy, również w
Polsce (zm. 12 kwietnia 1975).

1919- Magistrat Elbląga wystosował pismo w sprawie przyszłości Prus i Elbląga,
gdzie postulowano m.in. utworzenie wolnego portu w Elblągu, zatrzymanie przy
Niemczech powiatów ostródzkiego, sztumskiego, suskiego i malborskiego oraz
sprzeciwiano się utworzeniu Wolnego Miasta Gdańska.

1924- Zmarł Franz Kafka, pisarz czeski piszący w języku niemieckim, autor
powieści „Proces” i „Zamek” (ur. 3 lipca 1883).

1962- W Olsztynie odbył się Walny Zjazd Polskiego Towarzystwa Historycznego.

1977- Zmarł Franz Dziadek, urodzony w Klusach pod Ełkiem 17 września 1899 roku,
obdarzony niesłychaną kondycją fizyczną i wytrzymałością. Zasłynął w 1925 roku
biegiem do Berlina ze specjalnym dyplomem okolicznościowym od władz Ełku,
upamiętniającym 500-lecie tego miasta. W stolicy Niemiec wręczył go honorowemu
obywatelowi Ełku, marszałkowi von Hindenburgowi. Hindenburg był w Ełku rok
wcześniej, 9 września 1924, roku przy okazji odsłonięcia pomnika żołnierzy 147.
regimentu piechoty.

2001- Zmarł Anthony Quinn, amerykanski aktor pochodzenia meksykańskiego, od lat
60. jeden z najpopularniejszych aktorów hollywoodzkich. Grał między innymi w
„Viva Zapata” Kazana, „La Strada” Felliniego, „Grek Zorba” Cacoyannisa (ur. 1915)

2003- Zmarł Antoni Marianowicz, poeta, prozaik, satyryk i tłumacz. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Najbarzij znane Poloki bouy Niymcami!!!
Najbarzij znane Poloki bouy Niymcami!!!

pl.wikipedia.org/wiki/Znani_ewangelicy_polscy
Władysław Anders (1892-1979) - generał, wódz naczelny
Anna Wazówna (1568-1625) - siostra Zygmunta III Wazy, córka Katarzyny
Jagiellonki
Józef Beck (1894-1944) - minister spraw zagranicznych
Eugeniusz Bodo (1899-1943) - aktor międzywojenny
Ignacy Boerner (1875-1933) - minister poczty i telegrafów
Jerzy Buzek (1940-) - premier RP (1997-2001), eurodeputowany (2004-)
Cyprian Bazylik (1535 - 1600) - polski kompozytor i poeta, drukarz muzyczny
Józef Elsner (1769 - 1754) - kompozytor, pierwszy nauczyciel Chopina
Jan Firlej (1521-1574) - wojewoda krakowski i marszałek wielki koronny
Jan Stanisław Gebethner (1894-1981) - księgarz, wydawca, poseł na sejm
Mikołaj Gomółka (1535-1591) - najbardziej znany polski kompozytor XVI w.
Zbigniew Gorayski (1596-1655) - Przywódca Małopolskiej szlachty
ewangelickiej, dyplomata, parlamentarzysta, mecenas wielu pisarzy, patron
małopolskich zborów ewangelicko-reformowanych, uczestnik słynnego Colloquium
Charitativum.
Stanisław Janicki (1872-1939) - minister rolnictwa, minister reform rolnych
Ludwik Jenike (1818-1903) - twórca i redaktor "Tygodnika Ilustrowanego"
Jan Jonston (1603 - 1675) - historyk, pedagog, przyrodoznawca, lekarz
Jerzy Wilhelm Legnicki (1660-1675) - ostatni piastowski książę Śląska
Edmund Kessler (1880-1930) - generał, szef sztabu generalnego
Franciszek Kleeberg (1888-1941) - generał
Jan Kochanowski (1530-1584) - sławny poeta staropolski, wyznanie Jana
Kochanowskiego jest dyskutowane przez historyków
Oskar Kolberg (1814 - 1890) - etnograf, folklorysta i kompozytor, zbieracz
pieśni ludowych
Leopold Kronenberg (1812-1878) - bankowiec, założyciel Wyższej Szkoły
Handlowej, która dała początek SGH
Stefan Ludwik Lilpop (1872-1923) - przemysłowiec w Warszawie
Samuel Bogumił Linde (1771-1847) - wybitny lingwista, autor Słownika języka
polskiego
Jan Łaski (1499-1560) - wybitny działacz reformacyjny o znaczeniu europejskim
Adam Małysz - jeden z najwybitniejszych skoczków narciarskich na świecie
Krzysztof Celestyn Mrongowiusz (1764-1855) - autor słowników, od jego
nazwiska jest nazwa miasta Mrągowo
Aleksander Jan Konstanty Norblin (1777-1828)) - założyciel znanej w Warszawie
firmy "Norblin i Spółka"
Artur Oppman, pseudonim Or-Ot (1867-1931) - poeta
Konstanty Julian Ordon (1810-1887) - generał, bohater wiersza "Reduta Ordona"
Adama Mickiewicza
Jerzy Pilch (1952-) - pisarz, publicysta
Józef Piłsudski (1867-1935) - marszałek, naczelnik, przeszedł na luteranizm
przed ślubem z luteranką Marią Juszkiewicz
Janusz Radziwiłł II (1612-1655) - hetman wielki litewski, znany z Potopu
Henryka Sienkiewicza
Mikołaj Krzysztof Radziwiłł Czarny (1515-1565) - twórca potęgi rodu
Radziwiłłów
Mikołaj Radziwiłł Rudy (1512-1584) - książę, hetman wielki litewski, kancelrz
wieli litewski, wojewoda wileński
Mikołaj Rej (1505-1569) - wybitny pisarz, twórca literackiego j.polskiego
Juliusz Rómmel (1881-1967) - generał, obrońca Warszawy
Walenty Roździeński (ok. 1560 - 1622) - śląski zarządca hut i kuźni; poeta
Mikołaj Sienicki (1521-1582) - polityk szlachecki, przywódca ruchu
egzekucyjnego
Stefan Starzyński (1893-1943) - prezydent Warszawy, obrońca w 1939 r.,
wstąpił do kościoła reformowanego przez powtórnym małżeństwem
Jan Szczepański (1913-2004) - wybitny socjolog
Andrzej Szczypiorski (1924-2000) - pisarz, publicysta
Karol Szolc-Rogoziński (1861-1896) - podróżnik, odkrywca, etnograf
Henryk Tomaszewski (1919-2001) - twórca Wrocławskiego Teatru Pantomimy
Juliusz Ulrych (1883-1959) - minister komunikacji
Emil Wedel (1841–1919) - właściciel zakładów cukierniczych Wedel
Edward Wende (1936-2002) - opozycjonista, znany prawnik, poseł i senator
Stefan Żeromski (1864-1925)- wybitny pisarz
Źródło: "pl.wikipedia.org/wiki/Znani_ewangelicy_polscy"


Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Śląsk nieznany... Ślązakom
grba obawiam się po analizie twoich postów , że sam szukasz dokształcenia .
Jeżeli masz taką samą wiedzę w temacie " karolinki "jak na temat " polskiego "
ślubu Eichendorffa to się nie dziwię.Tak dla wprawy proszę poczytać :
„Poszła Karolinka do Gogolina – bis

a Karliczek za nią jak
za młodą panią

z flaszeczką wina.”



To właśnie w miasteczku Gogolin, leżącym przy linii kolejowej Opole –
Kędzierzyn znajduje się - jedyny w Polsce - pomnik piosenki , przedstawiający
dwie postaci: Karliczka i Karolinkę. Mogą go podziwiać zarówno ci, którzy w tym
celu odwiedzą miasteczko, jak również pasażerowie przejeżdżający tą trasą
pociągami, gdyż jest on widoczny z ich okien.
Pomysłodawcą pomnika był działacz opolski Szymon Koszyk, a projektował go
artysta rzeźbiarz Tadeusz Wencel. I tym to sposobem udowodnili oni, że pieśń
śląska zasługuje na pomnik i jest prawdziwym skarbem kultury polskiej.

Pieśni Śląska Opolski stanowi odrębny kulturowo region . Można go traktować
jako część Polski o szczególnie osobliwych archaizmach kulturowych . Jest to
obszar tradycyjnej kultury chłopskiej , co widać po po archaizmach kulturowych
i gwarowych .Na tą kulturę składają się cechy reliktowe rodzime i zapożyczone .
Wśród ludu krążyły pieśni , nieraz frywolne, na których spisanie szkoda było
przysłowiowej „oślej skórki ‘’ .Dlatego pieśń ludowa ujawni się piśmiennie
dopiero w czasach nowych , kiedy spiszą je miłośnicy folkloru . Mniej żałowano
cennego pergaminu na utrwalenie pieśni religijnych oraz kancjonałów . I tak
zachował się w Archiwum Archidiecezjalnym we Wrocławiu rękopis pochodzący z XV
wieku , zawierający notatki rękopiśmienne polskie niejakiego Andrzeja z
Krapkowic , dzwonnika z Otmętu . Skopiował on pieśń „ Salve regina’’ .Zawiera
ona archaiczne formy : obroci , ukaży , w padole słez . Unikatem
średniowiecznym jest zapis frywolnej , a nawet obscenicznej pieśni karczemnej
zamieszczonej w kodeksie łacińskim kaznodziei z Koźla : „Chcy ja na pannu
żałować Nie chciałat mi trochy dać memu koni owsa ‘’. Język pieśni okraszony
jest czechizmami : medu, kahanec , przybiehł, widoczna jest fonetyka
polska :dać, chciała , starł .Mówiąc o pieśni opolskiej należy zwrócić uwagę
na wiążący się z nią bardzo istotny aspekt : wielowiekowe obce panowanie na
tych terenach nie potrafiło zniszczyć polskiego elementu i jego ducha
patriotycznego . Lud polski przylgnął do tego , co mu jeszcze pozostało, a co
nie tak łatwo odebrać , tj. języka ojczystego . Wola zachowania języka
ojczystego u ludu opolskiego przetrwała wieki . Pieśni przeszły przez usta i
serca wielu pokoleń . Wtedy dawały one sposobność do przeżyć patriotycznych ,
teraz są dokumentem polskości tej ziemi . Pieśni regionu opolskiego są
reprezentowane przez pieśni obrzędowe ,powszechne , zawodowe . Pieśni
obrzędowe , w niektórych wypadkach bardzo stare , wiążą się tematycznie z
obrzędowością doroczną oraz rodzinną [ marzankowe , gaikowe ,
kolędy ,weselne ] .Grupa pieśni nie związanych z jakąś konkretną sytuacją[ np.
obrzędowe ] czyli pieśni powszechne to pieśni balladowe , miłosne , zalotne ,
historyczne . Pieśni zawodowe łączą się tematycznie z różnymi grupami
zawodowymi [ np. żołnierskie , młynarskie , kowalskie , flisackie ] .Twórczość
pieśniarska na naszym terenie przetrwała do ostatnich czasów . .

Najpopularniejszymi zbieraczami pieśni śląskich w minionym wieku byli Oskar
Kolberg, Józef Lompa i Juliusz Roger. W ostatnich dziesięcioleciach tysiące
takich pieśni utrwaliły taśmy magnetofonowe .Juliusz Roger w swoim dziele
zebrał 546 pieśni górnośląskich . Zbioru pieśni ludowych Śląska Opolskiego
podjął się m.in. Jan Tacina, który na przestrzeni wielu lat gromadził je,
odwiedziwszy wcześniej 50 miejscowości. Autor ten podaje, że [...]„Spośród
innych miejscowości przebadano stosunkowo najdokładniej tylko Siołkowice,
gdzie w czasie ośmiokrotnych odwiedzin zapisano 263 pozycje” [...].J. Tacina
zwraca też uwagę na fakt, że mylne byłoby sądzenie, iż w pieśniach ludowych
używa się tylko języka gwarowego , gdyż obok wierszowanych tekstów ludowych
odnajdujemy też wyrażenia charakterystyczne dla języka literackiego. Przyczynę
tego upatruje w tym, że gwara jest konsekwentniej zachowana w potocznej mowie
ludu aniżeli w tekstach pieśniowych
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Lubię Tarnów
Oskar Kolberg
O zapadniętym zamku pod Tarnowem

Poza miastem Tarnowem są szczątki z baszt niegdyś Tarnowskich,
który, jak wieść niesie, miał się zapaść w czasie biesiady
i tańców. Naprzeciw wznosi się góra św. Marcina, z kościółkiem
starym, modrzewiowym i z resztą niedokończonej mogiły, jaką tu
sypać zaczęto, ku uwiecznieniu pamięci nieszczęśliwych, którzy w
okropnej chwili męczeńsko zakończyli życie. Cel nie został dopięty,
bo się nie brano żwawo do pracy, a później i dokończyć nie było
można.

Góra Św. Marcina. Kędy się rozwiał Dunajec, kłaniając w poły
zadumanym skałom - staruchom, tam i gościną poswawolił i bieżał w
wesołe tany, nucąc pieśń:

Górale, górale,
brudne nogi macie;
cemu na Marcinka
ze mną nie bieżacie ?

Zabrał wam Dunajec
sianka odrobinę,
zabrał dwa rańtuchy
i ładną dziewczynę.

Sied[e]mdziesiąt kółek
na litym pasiku,
ćtery mętalicki
przy złotym guziku.
Hleliwakom śpiewa
i wystraja pląsy,
cuprynę podgolił
i poprawia wąsy.

Świeci mu gwiazdecka
i złoty księżycek,
sied[e]mdziesiąt kółek
i ćtery obrącek.

Kochajze, dziewcyno,
moje lite wody,
sprawią ci kąpiółkę,
nie ucynią skody !

I tak śpiewał Dunajec, rozlewając swe wody szeroko, a on lud z
odbrzeża rzeki uchodził przed zalewem i posadził się wkoło góry
Marcinowej, pobudował szałase, czekając, rychło woda opadnie.
W on czas to przybył niejaki rycerz Spicymir co wojował za morzem, a
był też z rodu Hleliwy, i przytulił zbieżały lud ku sobie, dają mu
chleba, soli i kawał roli, bo głodnego żołądka bajką nie zabawić,
racyją (rozumem) nie odbyć. Onego też czasu, gdy jeszcze Dunajec
igrał pluszcząc się po cudzych zagonach Hleliwak Spicymir zabiegał mu
nad brzeg, patrzał i dumał, aż usłyszy przed się krzyk niewieści i
obaczy świetlicę złocistą, co płynęła jako korab jaki, i pobieży
dalej Hleliwak, a tam obaczy złotowłosą dziewicę, jak ku niemu ręce
wyciąga, nucąc śpiewankę:

Podajcie ręce, boć na zgubnej toni
cały świat płynie, anioł śmierci dzwoni,
podajcie ręce, święci aniołowie,
Boże wszechmocn, wy, ziemi panowie,
podajcie ręce w złej toni sierocie,
Bóg zapłać - będzie pozdrowienie cnocie.

Jedna łódź była na brzegu; Hleliwak rzuca się na łódź i płynie za oną
świetlicą, płynie na rwących falach Dunajca i dobywa miecza, i wbija
go w ścianę świetlicy, i tak ciągnie do brzegu; idzie mu lud w pomoc,
biorą dom i złotowłosą dziewicę wiozą na Marcinówkę. Ta dziewa,
jakowaś cudna księżniczka, była potem żoną Hleliwaka, a matką tylu
rycerskich mężów. Taka jest powieść ludu.

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Konkurs: Polska niezwykla - zaglosujmy na Radom!
Konkurs: Polska niezwykla - zaglosujmy na Radom!
Informacja o konkursie gazety i przewodnika „Polska niezwykła” na opisy
najciekawszych, niezwykłych miejsc w Polsce.

W przewodniku znajda sie miejsca niezwykle z calej Polski.

Miejsca niezwykle beda podzielone na kategorie: zabytki techniki, obiekty
militarne, imprezy regionalne, miejsca z klimatem, historie niezwykłe.

Widze miejsce dla CO NAJMNIEJ nastepujacych obiektow / osob / wydarzen z
Radomia i Regionu:

- CSW Stara Elektrownia
- Radomski „Kazimierz”
- Huta w Chlewiskach
- Rezerwat „Krolewskie Zrodla”
- Kolejka Waskotorowa w Pionkach
- Air Show
- Swieto Papryki
- Jacek Malczewski
- Ks. Wlodzimierz Sedlak
- Czarnolas i Jan Kochanowski
- Przysucha i Oskar Kolberg
- Muzeum Instrumentow Ludowych w Szydlowcu
- Konstytucja Nihil Novi i Statuty Laskiego w Radomiu
- Unia Wilensko-Radomska w Radomiu
(...)

Opis ma byc krotki, zwiezly i ciekawy – na max 1000 znakow.

Napiszmy jak najwiecej zgloszen ciekawych i niezwyklych miejsc!

Pora, zeby Radom zaczal zajmowac odpowiednie miejsce w przewodnikach
turystycznych Polski - a mamy mnostwo rzeczy, ktorymi mozemy sie chwalic, o
ktorych czesto nawet sami nie wiemy!

Sa nagrody – przewodniki – ale chyba najwazniejsze to zamieszczenie
najciekawszych opisow w Przewodniku!

Dajcie znac, kto bedzie cos pisal – oraz jakie obiekty / historie. Moze
publikowac takie posty rowniez tu na forum, w tym watku.

Termin krotki! Od 20 kwietnia do 4 maja!

Szczegoly:
=====================================================

serwisy.gazeta.pl/turystyka/0,57421.html

Opisz ciekawe miejsce w Polsce - wygraj niezwykły atlas


Zadanie:
Napisz opis ciekawego miejsca w Polsce (pamiętaj, że nie możesz przekroczyć
1000 znaków) i prześlij go na adres konkurs@gazeta.pl.

Termin:
Na Wasze zgłoszenia czekamy od 20 kwietnia do 4 maja.

Nagrody:
Do wygrania 10 egzemplarzy atlasu "Polska niezwykła".

O nagrodach:
"Polska niezwykła" to swego rodzaju atlas samochodowy w skali 1: 250 000,
przeznaczony jednak nie tylko dla kierowców.
Odbiorcami są osoby otwarte na poznawanie nowych ciekawych miejsc w Polsce.
Do każdej strony mapowej opracowany został opis kilku miejsc uznanych przez
nas za niezwykłe. Zostało wyróżnionych trzynaście kategorii miejsc
niezwykłych np.: zabytki techniki, obiekty militarne, imprezy regionalne,
miejsca z klimatem, historie niezwykłe.
Atlas jest bogato ilustrowany zdjęciami. Jest nie tylko rzetelnym atlasem
samochodowym, ale również przewodnikiem, lub po prostu fascynującą lekturą.
Książka zawiera:

· szczegółową mapę samochodową w skali 1: 250 000;
· 601 opisów miejsc niezwykłych;
· 291 oryginalnych zdjęć;
· 48 000 miejscowości w indeksie.

• Regulamin konkursu


Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: coś o Przemyślu
coś o Przemyślu
Samo miasto Przemyśl jakże okazale wznosi się ponad powierzchnię tej rzeki,
gdy się doń zbliżamy od strony południowej i wschodniej. Słusznie też mógł o
niem powiedzieć Słownik geograficzny (Warsz. tom IX)że:
"Co do malowniczości położenia jest Przemyśl jednem z najpiękniejszych miast
Galicyi. Najokazalej przedstawia on się z gościńca wiodącego do
Węgier.Głównym punktem panoramy miasta jest Góra Zamkowa (alias: Capia)
pokryta drzewami ze szczątkami (murów i baszt) zamku. Na południu wznosi się
wzgórze Zniesienie do 356 mt. wysokości (znak triang.). Na granicy północnej
(w Lipowicach) wzgórze dochodzi niemal do tej samej wysokości. Na Za-saniu,
na polu zwanem Babinie, należącem do klasztoru Benedyktynek, wznosi się
kopiec Babiniec. Z góry Zamkowej malowniczo przedstawia się miasto,
rozrzucone po pochyłościach wzgórzy, strzelające wieżami mnogich świątyń,
ujęte w ramy ogrodów podmiejskich, na tle szeroko rozportartej doliny Sanu.
Od południa zamykają krajobraz siniejące w oddali szczyty Beskidu."
Przemyśl jest grodem nader dawnym i był stolicą udzielnego księztwa w ziemi,
która niegdyś Chrobacyi czerwonej a pózniej Rusi czerwonej nosiła miano (jak
twierdzi ks. Wojciech Michna z Zaleszan w dziełku: Przemyśl i jego okolica,
Nowy Sącz 1872).(...) Jako siedziba biskupów dwóch obrządków, t.j.
łacińskiego i wschodniego (który od r. 1696 stał się unickim) miał Przemyśl
niegdyś kilkanaście kościołów i cerkwi, z których w nowszych czasach wyróżnił
się okazałością i bogactwem kościół i kollegium Jezuitów (po ich zniesieniu
zamieniony na magazyn i koszary); dziś pozostały tylko 4 kościoły, 2 cerkwie
i 3 klasztory. Żydzi posiadają także synagogę z 16go wieku. Katedrę łacińską,
budowlę pod względem architektonicznym wspaniałą, przeniósł Władysław
Jagiełło w r. 1410 z kościoła S. Piotra na zamek zbudowany z ciosu przez
Kazmierza Wgo. W starej katedrze ruskiej "na Wilczu" (obecnie nie
istniejącej) buli grzebani wszyscy prawie książęta ruscy (zacząwszy od
Roscisława r. 1065 aż do Włodzimierza r. 1207). Dzisiejsza katedra ruska (pod
wezwaniem Urodzenia św. Jana Chrzciciela) położona na wzgórzu, i przerobiona
z kościoła Karmelitów w r. 1784 ma godną widzenia ambonę w kształcie okrętu.
Obie katedry mają swe księgozbiory, a ruska i drukarnię (Przyjaciel
ludu,1838).
Niektóre kościoły posiadały obrazy i posągi Swietych cudami i łaskami
wsławione. I tak: w kosciele Dominikanów (zbudowanym w r.1239), był posąg
alabastrowy Matki Boskiej, który przyniósł tam z Kijowa św. Jacek uciekający
przed Mongołami w r. 1240, uznany za cudowny przez biskupa Sierakowskiego
(przeniesiony obecnie do katedry). Wreszczie: szczątki św. Wincentego,
patrona miasta, za sprawą których, gdy je obnosili mieszkańcy w processyi w
czasie najazdu Szwedów, puścił lód i na Sanie w marcu 1656 r., skutkiem czego
nieprzyjaciel do miasta dostać się już niemógł. Dalej: cudowny sygnet
błogosł. biskupa Błażejowskiego, pomocny matkom rodzącym do szczęśliwego
rozwiązania.
Oskar Kolberg - "Przemyskie" Kraków 1891 Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: 190 rocznica urodzin Oskara Kolberga
Stenografował ulatujące dźwięki
Sława!

Stenografował ulatujące dźwięki

Jak podają badacze dzieła Kolberga, pieśni i muzyka ludowa były zawsze
centralnym tematem jego prac, przedmiotem badań najbliższym jego
zainteresowaniom i upodobaniom (mimo że pieczołowicie dokumentował wiele innych
dziedzin kultury ludowej). "Częstokroć pieśń, sama przez się licha, dla melodii
jedynie przetrwała i upowszechniła się wszędzie" - pisał. "Melodia jest duszą
pieśni, w niej poznasz myśl i serce jak w zwierciadle, ona znamionuje ducha
każdego pokolenia" - konstatował.
Oskar Kolberg - folklorysta, etnograf, z wykształcenia był muzykiem (a z zawodu
przez wiele lat urzędnikiem, choć parał się także prywatnym nauczaniem muzyki).
Studia muzyczne odbył w Warszawie pod kierunkiem J. Elsnera, I.F. Dobrzyńskiego
oraz w Berlinie (będąc jednocześnie słuchaczem Akademii Handlowej). Jego
kompozycje cieszyły się wśród ówczesnych znacznym powodzeniem. Pisał m.in.
stylizowane tańce polskie, pieśni na głos z fortepianem, obrazki sceniczne.
Jeden z nich - "Król pasterzy" z librettem T. Lenartowicza - został wystawiony
w 1859 r. w Teatrze Wielkim i miał 7 przedstawień. Lata 40. i 50. to
sprzyjający okres dla Kolberga - kompozytora, równolegle z działalnością
muzyczną zajmującego się badaniami etnograficznymi. Kiedy więc pojawiły się
głosy krytyki, a także dał się odczuć brak sukcesów w dziedzinie kompozycji,
Kolberg zdecydował o wyborze drogi naukowej.
Jako współpracownik wielu czasopism pisał sporo artykułów o tematyce ludowej i
z zakresu historii muzyki. Podjął także współpracę z "Encyklopedią powszechną"
S. Orgelbranda, do której napisał ok. 150 haseł z dziedziny muzyki i
muzykologii. Jak zauważył M. Tomaszewski, "dzięki Kolbergowi przyswojona
została kulturze polskiej - zebrana, przemyślana co do potrzeb, zaadaptowana
terminologicznie, usystematyzowana i zaprezentowana jako pewien całokształt -
wiedza o muzyce, w rozmiarze przekraczającym wszystko, co dotychczas w języku
polskim na ten temat istniało."
Po przekroczeniu 50. roku życia Kolberg podjął nowy program badań, wykraczający
poza samo tylko dokumentowanie muzyki ludowej. Oto jak przedstawił projekt w
liście do Towarzystwa Naukowego Krakowskiego: "Przez lat 30 chwile od
obowiązków powołania mego wolne poświęcałem szczegółowemu badaniu ludu naszego.
Z początku zwróciłem uwagę na jego śpiewy, których znaczną zebrałem i ogłosiłem
ilość. Widząc, że takowe wiążą się częstokroć z obrzędami, bez opisania których
stałyby się niezrozumiałymi, postanowiłem rozszerzyć ramy prac moich".
To właśnie pięciolecie po ukazaniu się "Pieśni ludu polskiego" (1857)
przyniosło tak ważny zwrot w koncepcji badawczej i edytorskiej Kolberga,
decydujący także dla dalszego rozwoju polskiej folklorystyki. W 1865 r. światło
dzienne ujrzał pierwszy tom z cyklu monografii regionalnych "Lud. Jego
zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy,
pieśni, muzyka i tańce. Seria I. Sandomierskie".
Przystępując do tego projektu badawczego Kolberg zaapelował o pomoc w zbieraniu
materiałów. Grupy współpracowników wywodziły się z różnych środowisk, ale - jak
przypuszczają badacze - największe grono (w zakresie zbierania pieśni)
stanowiły żony i córki obywateli ziemskich, które jako osoby biegłe w muzycznej
materii, mogły notować melodie. Czasem jednak zapis zebranych utworów nie
zadowalał Kolberga: "napisane przy fortepianie, zaokrąglone, wymuskane,
straciły, zdaje mi się, zupełnie charakter swej pierwotnej dzikości" - pisał w
liście do Henryka Szopowicza.
Jak podaje "Encyklopedia muzyki" jednym z osiągnięć Kolberga jest publikacja
wielkiej liczby (ok. 10 000) melodii w wersji oryginalnej z prawie całego
obszaru Polski i krajów sąsiednich.
"Potrzeba doprawdy widzieć i podziwiać ten jego spokój i cierpliwość i tę
natężoną uwagę, pochłaniającą badanego, i tę dobrotliwość jego i słodycz, jaką
on zachęca i podtrzymuje chłopa znudzonego i znużonego już powtarzaniem
zapisywanej pieśni lub opowiadania" - tak opisywał sposób pracy Kolberga w
terenie Izydor Kopernicki. Sam nasz etnograf nie ukrywał trudów towarzyszących
mu jako zbieraczowi: "Nieraz przyszło mi (...) bez światła prawie stenografować
ulatujące dźwięki skrzypka i nieraz w lesie na pniu drzewa lub w polu na
własnym kolanie albo karku towarzysza wędrówki wpisywać nuty" (z listu do J.I.
Kraszewskiego).
Elżbieta Skrzypek


>> Na początek <<



Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
www.pajacyk.pl
Ignorant
+++ Przeczytaj resztę wiadomości z wątku

img
\