osoba samotnie wychowująca dziecko

Czytasz wiadomości znalezione dla zapytania: osoba samotnie wychowująca dziecko





Temat: samotna matka
Jeśli uzna swoje dziecko, powinien mieć takie samo prawo do świadczeń, jak
ojciec będący mężem matki.
A Twoje dodatkowe przywileje? Nie licz na zbyt wiele... Możesz spodziewać się
wyższego zasiłku wychowawczego (jeśli pójdziesz na wychowawczy i masz prawo do
zasiłku) - niestety, nie pamiętam kwot, ale na pewno różnica nie jest
oszałamiająca. Będziesz mogła również rozliczać się co roku jako osoba samotnie
wychowująca dziecko - i to zasadniczo 2 rzeczy, które odróżniają Ciebie (i mnie
również) od innych matek.

pozdrawiam

Idiomka Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: zwolnienie z kosztów sądowych
zwolnienie z kosztów sądowych
mam do was ogrmną prośbę. czy istnieje szansa na zwolnienie mnie z kosztów
sadowych przy wnoszeniu pozwu rozwodowego.Chodzi mi o zwolnienie lub chociaz
czesciowe obniżenie kosztów.Po prosty nie stać mnie na rozwód a eks ma to
gdzies..Dodam ze nie mieszkamy razem prawie 3 lata, rozwodu nie mamy alimenty
od prawie 2,5 roku.oczywiscie płacone b. nieregularnie lub wcale.Przez ten
okres były 2 sprawy o obnizenie z jego powództwa gdyz znajduje sie w ciezkiej
sytuacji(czytaj nie chce mu sie pracować zwalnia sie zaraz jak komornik
zajmie jego dochody,jest na utrzymaniu mamusi i znią mieszka).
Ja zamieszkuje wraz z matką emerytką, obecnie sytuacja moja sie zmieniła mama
ciezko chorowała wymaga opieki.ja musze pracowac pewnie teraz sie to jeszcze
zmieni gdyz mama nie jest w stanie zajmowac sie malą 4 lata,tak jak
dotychczas. Mała choruje uczeszcza do przedszkola ale wiekszość kosztów
pokrywaja oplaty i leki
Eks nie interesuje sie nia prawie wcale dowód dał gdy mama była w szpitalu a
on chociaż znów nie pracuje nie chciał z nią zostać i zmuszona byłam prosic
obcych ludzi o pomoc.Jestem z nią kompletnie sama pracuje na 3/4 etatu
zarabiam 700 zl.alimenty 300 ale zaleglosci 4000 teraz wogóle nie placi.
Jak na razie nie jestem osobą samotnie wychowującą dziecko czy nalezy mi sie
jakis dodatek, czy zaliczka alimentacyjna ??pobieram jedynie rodzinne z MOPR
na małą.
dziekuje z góry za pomoc, pozdrawiam Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Dziecko w rodzinie zastępczej
Dziecko w rodzinie zastępczej
Witam wszystkich bardzo cieplutko....
Czytałam zamieszczone przez Was tematy, ale nie mogę znaleźć tego czego
szukam albo nie wiem gdzie szukać. Bardzo prawdopodobne, że było to juz
omawiane, jeżeli tak to prosze o linki
Od miesiąca funkcjonuję jako rodzina zastepcza dla prawie 7-letniej
dziewczynki, która od wrzesnia zaczęła naukę. Wszystko układa się super ale
jak zwykle jest jedno ale.. a mianowicie PRACA. Tu bym Was bardzo prosiła o
rady, odpowiedzi na pytania: Jakie mam prawa bedąc osobą samotnie
wychowującą dziecko? Czy są gdzieś uregulowane przepisy odnosnie godzin
pracy? Chodzi mi o godziny 07.30-15.30 (świetlica w szkole jest od godziny
07.00 do 16.00) ,jak również o pracę w soboty, niedziele i święta. Niestety
z pracodawcą "po dobroci" nie moge dojśc do porozumienia. Będę bardzo
wdzieczna za każdą odpowiedź. Niki
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Jestem nowa
Probuje przebrnac przez informacje o zasilkach.

Nie wiem jak mam interpretowac "osoba samotnie wychowujaca dziecko"? Gdzie sie
sklada wnioski o zasilek rodzinny, o dodatek dla os. samotnie wych. dziecko (z
funduszu alimentacyjnego), o dodatek zwany wczesniej zasilkiem wychowawczym?
Moze oni mi pomoga?

Czy zakladajac sprawe rozwodowa stane sie juzosboa samotnie wych, dziecko?

Niestety musze sie dowiedziec czy moge liczyc na jakis zasilek. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Alimenty od skazanego
witaj, jestem funkcjonariuszem SW a ponieważ pytałaś o alimenty od skazanego
jak i o możliwość jego zatrudnienia podczas pobytu w zakładzie karnym lub
areszcie śledczym pozwoliłam sobie zabrać głos. Chyba nie muszę przypominać jak
to jest w dzisiejszych czasach z pracą- wiadomo b. ciężko. Tak samo jest w
takich instytucjach jak jednostka penitencjarna. Jednakże osoby tzw.
alimenciarze mają pierwszeństwo w zatrudnieniu ponieważ ciąży na nich obowiązek
alimentacyjny. Uzależnione jest to także od możliwości jednostki, chęci
współpracy skazanego oraz jego kwalifikacji zawodowych jak i prawnych np. czy
jest to osoba skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności czy też
tymczasowo aresztowana. Wydaje się proste rozwiązanie - facet idzie do
więzienia i pracuje po to aby płacić alimenty, w rzeczywistości nie jest to tak
oczywiste i możliwe.
Jeśli nie uda się ściągnąć pieniędzy podczas jego pobytu w jednostce pozostaje
tylko udać się do komornika jeśli posiada on na wolności jakieś dobra
materialne np. samochód, mieszkanie, coś innego wartościowego ( pod warunkiem
że on nie pracuje - bo jak pracuje to sprawa prosta, ściągamy z wynagrodzenia).
Jeśli takowych rzeczy materialnych nie posiada pozostaje kwestia zgłoszenia się
do ośrodka pomocy społecznej z wnioskiem o wypłatę zasiłku alimentacyjnego
(jeśli posiadasz rozwód lub separację i jesteś osobą samotnie wychowującą
dziecko)
Jeśli jeszcze jakieś pytania - zapraszam aniak04@gazeta.pl Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: samodzielna mama i podatki
Nie, alimenty które otrzymujesz na dziecko NIE SĄ opodatkowane, tzn, nie
wpisujesz ich do deklaracji podatkowej (jest to część przychodu ojca dziecka i
powinny być wpisane do jego zeznania).

Co do drugiego pytania - tak przysługuje Ci preferencyjny system rozliczania
się z fiskusem. Nie pamiętam w tej chwili który to numer PITu, ale jest to ten
sam PIT który wypełniają małżonkowie jeśli rozliczają się razem, z tym że
odpowiednio zaznaczasz: osoba samotnie wychowująca dziecko, no i oczywiście
dzecko ma przychód zerowy.

pozdrawiam
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: samotny tatus...
Witam,
zgodnie z ustawa o podatku od osób fizycznych osoba samotnie wychowujaca
dziecko jest osoba stanu wolnego (dotyczy obu plci, rozwiedziona, stanu wolnego
w separacji i tak dalej jak napisano w ustawie, nie pozbawiona praw
rodzicielskich) wychowujaca dziecko
podatki.onet.pl/1108335,poradnik.html.
Trzymajac sie tylko tego co pisze ustawa wlasciwie w konkubinacie obie osoby
mogByby sie rozliczac jako samotnie wychowujace dziecko, spelniajace wszystkie
warunki o statusie prawnym i wychowywaniu dziecka. W Polsce konkubinat nie jest
prawnie usankcjonowany wiec interpretowanie tej ustawy ze tylko matka moze sie
rozliczac jako samotnie wychowujaca uwazam za nadinterpretacje. Gdzie tu
konstytucyjna równosc kiedy spelnia sie wszystkie warunki ustawy? Nie ma w
niej napisane ze osoby zyjace w konkubinacie, nie majace ograniczonych praw
rodzicielskich nie moga sie w ten sposob rozliczac!
Moj partner znalazl gdzies w Internecie cos (o ile dobrze pamietam)
Wielkopolskie doradztwo Podatkowe i tam uzyskac informacje, ze tak naprawde
spelniajac warunki ustawy obydwoje spokojnie mozemy sie tak rozliczyc.
Tak naprawde kto sprawdzi czy polubownie nie umowilam sie z partnerem i przez
pol roku ja wychowuje nasze dziecko a przez pol roku on? Wtedy i ja i on jest
samotnym rodzicem.

Ciekawa jestem waszej opinii
Malgorzata Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Próg dochodowy. Pani Wiesia.
Dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka
Dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka (zastępujący świadczenia z
funduszu alimentacyjnego) - jest wypłacany wyłącznie przez gminy.

Dodatek przysługuje osobie samotnie wychowującej dziecko oraz osobie uczącej
się. Osobą samotnie wychowującą dziecko jest panna, kawaler, osoba pozostająca
w separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu, osoba rozwiedziona, wdowa,
wdowiec, jeżeli nie wychowuje dziecka wspólnie z drugim z rodziców.

Gdy nastąpi zbieg prawa do tego dodatku z prawem do dodatku z tytułu samotnego
wychowywania dziecka (dla osób, które utraciły prawo do zasiłku dla
bezrobotnych), przysługuje prawo tylko do jednego wybranego przez osobę
uprawnioną świadczenia.

Wysokość dodatku

Świadczenie to przysługuje w wysokości 170,00 zł na dziecko. W przypadku
samotnego wychowywania dziecka, które ma orzeczoną niepełnosprawność lub
znaczny stopień niepełnosprawności, dodatek przysługuje w wysokości 250,00 zł
na dziecko.

Niezbędne dokumenty

Wniosek o ustalenie prawa do zasiłku rodzinnego oraz dodatków do zasiłku
rodzinnego (ZUS ŚR-1), zaświadczenia i dowody, m.in. kopia odpisu prawomocnego
wyroku sądu orzekającego rozwód lub separację albo kopię aktu zgonu małżonka
lub rodzica dziecka, orzeczenie o niepełnosprawności albo orzeczenie o znacznym
stopniu niepełnosprawności - jeżeli członkiem rodziny jest dziecko
niepełnosprawne.


Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Separacja a rozliczenie roczne
jeśli posiadasz sądowne orzeczenie separacji w rozliczeniu rocznym możesz
wykazać swoje dochody jako osoba samotnie wychowująca dziecko/dzieci. Korzystne
to jest dlatego, ponieważ dostajesz zwrot kwoty ok. 500 zł. nie zależy to od
liczby dzieci - jest to jedna stała kwota, jednak dokładnej sumy nie pamiętam Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: ja samotna matka?? czy należy się rodzinne??
CZesc - ja wlasnie pracuje w OPS i zajmuje sie zasilkami rodzinnymi.
Jeżeli ktos ma dziecko panienskie, ze zwiazku pozamalzenskiego to musi miec na
to dziecko zasądzone alimenty zeby miec prawo do zasilku rodzinnego i do jego
dodatkow. Jezeli nie ma na dizecko zasadzanych alimentow - wtedy nie ma prawa
do zasilku, chyba że: ojciec dziecka nie zyje, lub ojciec dziecka jest
nieznany. (punkt 3: powodztwo o alimenty zostalo oddalone juz nie funkcjonuje).
Jezeli osoba ma zasadzone alimenty i jest na wychowawczym to bedzie miala
wyplacany dodatek do rodzinnego z tytulu opieki nad dzieckiem podczas urlopu
wychowawczego.
Natomiast: osobie samotnie wychowującej dziecko (tj osobie nie bedacej w
zwiazku malzenskim - znaczy: rozwiedzionej bądz w separacji, bądź pannie) nie
przysluguje juz dodatek z tytulu samotnego wychowania. Taka osoba musi skladac
wniosek o zaliczkę alimentacyjna (chyba ze jak wczesniej mowilam ojciec jest
nieznany lub niezyje).
Ale - jezeli osoba rozwiadziona powtornie zawarla zwiazek malzenski to nie ma
prawa do zaliczki alimentacyjnej poniewaz nie jest juz osoba samotnie
wychowujaca dziecko.
Glupie to - widac sa rowne i rowniejsze rozwiedzione...
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: zasiłek rodzinny - wytłumaczycie ???
zasiłek rodzinny - wytłumaczycie ???
Osoba samotnie wychowująca dziecko nie straci zasiłku rodzinnego, gdy nie
zasądzono alimentów dla dziecka od jego rodzica teraz także, gdy rodzice
dziecka nie żyją lub sąd zobowiązał jednego z nich do ponoszenia pełnych
kosztów utrzymania dziecka i nie zobowiązał drugiego rodzica do alimentów na
rzecz tego dziecka.

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: zasiłek rodzinny - wytłumaczycie ???
anetina napisała:

> Osoba samotnie wychowująca dziecko nie straci zasiłku rodzinnego, gdy (...)
nie zobowiązał drugiego rodzica do alimentów na
> rzecz tego dziecka.

Ze strony ZUSu:

Zasiłek rodzinny przysługuje, jeśli:
(...)
sąd zobowiązał jednego z rodziców do ponoszenia całkowitych kosztów utrzymania
dziecka i nie zobowiązał drugiego z rodziców do świadczenia alimentacyjnego na
rzecz tego dziecka

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: zasiłek rodzinny - wytłumaczycie ???
Widzę, że przepisy zmieniły się o 180 stopni - wiem, że w 2004 r. moja eks
pobierała ze 200 zł. rodzinnego i samotnego, chociaż rozwód był w toku. Ale na
tamtym etapie wystarczyło jej chyba w miejscowym ZUSie zaświadczenie o procesie
i orzeczone zabezpieczenie alimentów na czas sprawy do statusu samotnej. To, że
płaciłem alimenty nie zmieniało faktu, że dodatek jej się należał i nie były te
alimenty brane pod uwagę przy wyliczniu jej dochodu. Także ze swoją
rentą po ojcu łapała się w progu.
Nie dziwię się, że tak szybko wycofali się z tamtych przepisów, bo jak
pomnożymy taki przypadek raptem przez 1000 kobiet to wychodzi ze 2,5 mln
złotych w skali roku.
A żeby było śmieszniej, to ją potem poprosiłem żeby się ze mną rozliczyła za
2004 r., bo mi na tym zależało i zgodziła się dać swojego pita z KRUSu i
podpisać za 100 zł. Najpierw nie chciała, mówiła że przecież teraz jest samotną
matką.
Ale wytłumaczyłem jej, że myli pojęcia i ustawy, bo w rozumieniu przepisów
skarbowych to ona nie jest osobą samotnie wychowującą dziecko i pomimo toczącej
się sprawy rozwodowej ma ze mną wspólność majątkową, więc wszystko jest zgodnie
z prawem. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Czy wiecie ile najwięcej można wyciągnąć?
Gwoli wyjaśnienia, Chalsiu, faktycznie prawodawcy wprowadzającemu ten przepis
chodziło o zrównanie praw rodzin, ale pisząc do kiniego nie chodzi mi o aspekt
i bazę prawną tego przepisu. Pisaliśmy o naciąganiu państwa on przyrównał
pytanie o możliwość wyciągnięcia max od państwa do ulgi dla samotnie
wychowujących dzieci. Zastosowałam pewien skrót myślowy, gdyż wg moich
obserwacji osoba samotnie wychowująca dziecko ponosi proporcjonalnie większe
koszty utrzymania na osobę niż rodzina. Akurat TU nie można mówić o żadnym
naciąganiu kogokolwiek, a jedynie o jakiejś próbie kompensacji. Alimenty, renta
rodzinna nie równoważą tej różnicy. Chodzi o sprawy codzienne takie jak podział
opłat czynszowych (dzielisz czynsz np. na 2, a nie na 3) czy kwestie
organizacji czasu i konieczności dodatkowych opłat na niańki.. Poniekąd ulga
podatkowa rekompensuje tą różnicę, a nie jest naciąganiem Państwa czy
wyciąganiem czegoś. Zauważ, że z ulgi możesz skorzystać jedynie, jeśli
zarabiasz, pieniądze faktycznie i tak wydajesz. I w tym aspekcie napisałam "
Ulga podatkowa dla samotnie wychowujących dzieci jest tylko
stwierdzeniem ze samotny rodzic ponosi dodatkowe koszty które są rozłożone w
pełnych rodzinach na dwie osoby."
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: status osoby "samotnie wychowujacej dziecko"
t19 napisała:

> mnie w opiece spolecznej powiedzano ze samotna matka to taka ktorej
> maz/partner(ojciec dziecka) jest nieznany lub niezyje
> a to nie jest tak ze po rozwodzie ta druga strona musialaby byc
> pozbawiona praw rodzicielskich zebys ty byla uznawana za osobe
> samotnie wychowujaca dziecko?:

o rany CT jakie Ty bzdury wypisujesz. Tym bardziej, że poniżej Alabama
zacytowała fragment przepisów podatkowych.
Rozwódka, której przyznano opiekę nad dzieckiem JEST osobą samotnie
wychowującą dziecko i przysługuje jej wspólne opodatkowanie z dzieckiem.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: rozliczenie matki z dzieckiem proszę o pomoc
rozliczenie matki z dzieckiem proszę o pomoc
Witam, może ktoś mi pomoże w kwestii rozliczenia rocznego za
2007rok. W czerwcu urodziłam dziecko, pod koniec sierpnia wzięłam
ślub z ojcem tego dziecka. Ponieważ nie jesteśmy pełny rok
małżenstwem nie możemy rozliczyć się wspólnie. Czy w takim razie
mogę ja rozliczyć się jako osoba samotnie wychowująca dziecko? dodam
że ojciec tego dziecka nie był zameldowany przed slubem ze mną i z
dzieckiem. Czy musimy jakoś specjalnie udowadniać urzędowi
skarbowemu fakt że małżonek przed ślubem ze mną nie mieszkał? Pani
w urzędzie skarbowym powiedziała że nie przysługuje mi prawo
preferencyjnego rozliczenia i przyznam że trochę mnie to zaskoczyło Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: rozliczenie matki z dzieckiem proszę o pomoc
milka2288 napisała:

> dziękuję za odpowiedź, ale podobno wystarczy być jeden dzień osobą
> samotnie wychowującą dziecko żeby móc rozliczyć się jako samotny
> rodzic.

no wiem, że wystarczy, tylko...
spotkałam się w necie z takim podejściem niektórych urzędów
skarbowych, które stosują mniej korzystną dla podatnika
interpretację przepisów - nacisk kładą na fakt że na koniec roku
ktoś jest już małżonkiem (czyli NIE JEST STANU WOLNEGO w momencie
składania zeznania i na koniec roku podatkowego=nie spełnia wymogów
ustawy) i według nich nie można się wówczas rozliczać z dzieckiem.

osoba w odwrotnej sytuacji, która się w ciągu roku podatkowego
rozwodzi - ma bardziej klarownie, bo na koniec roku JEST wolna - i
tu nikt nie ma wątpliwości. Prawdopodobnie urzędniczka trzyma się
definicji, która mówi że rozliczać się z dzieckiem może osoba stanu
wolnego - a ty wolna już nie jesteś .

Niektóre US tak podchodzą, ale to nie znaczy, że to podejście jest
słuszne.

te opinie ze stron Ministerstwa Finansów, przywolujące takie same
przykłady mogą pomóc w rozmowie z panią z US. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: dodatek dla samotnie wychowujacej matki a ojcostwo
yyy...
"Dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka, przysługuje:
* samotnie wychowującym dziecko matce lub ojcu, opiekunowi faktycznemu albo
opiekunowi prawnemu dziecka, jeżeli nie zostało zasądzone świadczenie
alimentacyjne na rzecz dziecka od drugiego z rodziców dziecka, ponieważ: drugi z
rodziców dziecka nie żyje, ojciec dziecka jest nieznany lub powództwo o
ustalenie świadczenia alimentacyjnego od drugiego z rodziców zostało oddalone
(osoba samotnie wychowująca dziecko to w rozumieniu ustawy panna, kawaler,
wdowa, wdowiec, osoba pozostająca w separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem
sądu, osoba rozwiedziona, chyba że wychowuje wspólnie co najmniej jedno dziecko
z jego rodzicem);"
Czyli będzie samotna, ale inaczej
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Obowiązki państwa
Obowiązkiem państwa jest dbanie o dobrobyt ogółu i nie pozwalanie na
uszczuplanie tego dobrobytu poprzez wydatki na przykład na fundusz
alimentacyjny. Fundusz alimentacyjny jest świetnym rozwiązaniem
wspierającym rodziców samotnie wychowujących dzieci. Ale jest to
rozwiązanie przejściowe i państwopowinno starać się te środki
odzyskać od alimenciarzy którzy nie płacą swoich zobowiązań.
Tak więc osoba samotnie wychowująca dziecko otrzymuje wsparcie z
funduszu, a fundusza jako instytucja państwowa ma obowiązek wystąpić
do dłużnika alimentacyjnego o wywiązywanie się ze zobowiązań i jako
intytucja państwowa ma większe możliwości dochodzenia należności niż
każdy jeden samodzielny rodzic.
Sprawiedliwość społeczna podpowiada że nie powinniśmy wyręczać
dłużników alimentacyjnych w ich podstawowych obowiązkach, powinniśmy
jednak w ramach solidarności społecznej wspierać samotnych rodziców. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: świadczenie z tytułu samotnego wychowywania dzieck
świadczenie z tytułu samotnego wychowywania dzieck
Od trzech miesięcy jestem wdową, wg definicji o świadczeniach rodzinnych
jestem osobą samotnie wychowującą dziecko.
ZUS przyznał synowi rentę.
Ja pracuję i zarabiam.
Dochód na członka rodziny na pewno jest wyższy niż 500 czy 700 zł.
Próbuję ustalić czy mam prawo do 170 zł. dodatku z tyt. samotnego wychowywania
dziecka...
Czy mam prawo do tego dodatku czy nie???
Nie pobieram świadczeń żadnych rodzinnych z opieki społecznej - nie składałam
bo jak sądzę powiedzą mi że mam za duży dochód. zatem czy dostanę dodatek jako
samotna matka???

dziękuję z góry za odp.
pozdrawiam
joasia Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: list do ojca dziecka
Tak, Kini_m, masz calkowita racje. Nie denerwujmy dawcow spermy, ktorzy maja w
dupie ciezarna kobiete i dziecko, ktore ma sie narodzic. Nie stawiajmy zadan a
prosimy. Nie zachowujmy potwierdzen nadania listow do nich. Bo co o Wielki
Guru????? Sie tacy zdenerwuja i przestana pomagac???? Wspouczestniczyc w
kosztach utrzymania dziecka?????? Obraza sie i nie beda chcieli widywac
dziecka????? I tak tego nie robia. A tak w ogole to w koncu przestan tu pisac,
osoba samotnie wychowujaca dziecko nie jestes, wies zapakuj zadek w kajak i
splywaj stad. Dawno mnie tak nikt nie irytowal jak ty

Leeya
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Alimenty i US
Jezeli w danym roku urodzilas dziecko (bedac panna), dostalas rozwod, ktory
zdazyl sie uprawomocnic przed uplywem 31.12.2006, a opieka nad dzieckiem
zostala przyznana Tobie, masz prawo do rozliczania sie jako osoba samotnie
wychowujaca dziecko. Zasada identyczna jak przy wspolnym opodatkowaniu
malzonkow.
PIT-37 z zaznaczeniem kwadraciku nr 4 w punkcie "wybor sposobu opodatkowania"
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Alimenty i US
Zawsze za rok ubiegly mozesz rozliczyc sie z mezem

Nie, nie zalapiesz sie w rozliczeniu 2005 roku na tryb rozliczania sie jako
osoba samotnie wychowujaca dziecko, ale za rok 2006 juz bez problemu

I czemu pozno rozliczenie? Jeszcze jest duuuuzo czasu W koncu mamy czas do 2
maja
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: rekrutacja do przedszkoli i jak to jest z 2-latkam
ja się wcale nie czepiam Was, bo sama chętnie oddałabym miejsce w
przedszkolu, gdyby tylko stać mnie było na opiekunkę
a niestety mnie nie stać i właśnie dlatego moje dziecko idzie do
przedszkola, bym ja mogła zarabiać
i pewnie gdyby nie dostało się do przedszkola, to tak jak ta
opisywana przez Ciebie kobieta, popłakałabym się
i też jestem zdania, że wina leży po stronie systemu, a nie rodziców
i właśnie ten system nie podaje kolumny 'matka niezamężna' w
formularzu zgłoszeniowym do przedszkola
generalizuje - osoba niezamężna jest osobą samotnie wychowującą
dziecko!!
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Czy pracodawca ponosi jakiekolwiek koszty....???
Pracodawca kosztow nie ponosi, ale musi na czas Twojego urlopu zatrudnic osobe
na zastepstwo (jesli Twoje stanowisko jest w firmie na tyle wazne, ze nie moze
byc "puste") - wiec de facto szefowi sie to moze nie oplacac.
O ile sie orientuje, pracodawca moze odmowic udzielenia urlopu (przynajmniej
kiedys tak bylo, musialabys sprawdzic w przepisach Prawa Pracy). Nie moze Ci
odmowic tylko wtedy, kiedy jestes osoba samotnie wychowujaca dziecko.
Co do potwierdzenia, ze skladalas podanie - po prostu zloz je jeszcze raz, ale
zadaj potwierdzenia przyjecia Twojego podania na wczesniej wykonanej kserokopii.
Jesli to duza firma - zloz podanie w sekretariacie/kancelarii - maja tam
pieczatkii "wplynelo" z datownikiem. Jesli firma jest mala i zalatwiasz sprawe
bezposrednio z szefem - daj mu kserokopie do podpisu.
Nie daj sie zastraszyc zwolnieniem, niestety czasy sa bandyckie i szefostwo
zeruje na pracownikach. I przede wszystkim poczytaj Kodeks Pracy.
isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html
Trzymaj sie i nie daj sie! Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: ciaza córki, dylemat. . .
świadczenia alimentacyjne działają tak samo jak renta odbierana jest dziecku
niezależnie czy sie uczy czy nie w chwili gdy jest pełnoletnie i założyło
rodzinę. Osoba samotnie wychowująca dziecko tworzy osobną komórkę społeczną,
tworzy osobną rodzinę. Zamiast domagać się od teściów mieszkania najpierw
poznaj swoje prawa i obowiązki, bo ich obowiązek tak jak obowiązek autorki postu
wobec córki wygasł Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Mężatki czy nie?
podatki a prawo
a prawo podatkowe mówi wyłacznie tak: "za osobę samotnie wychowującą dziecko
uważa się kawalera, pannę, osobę rozwiedzioną, wdowę, wdowca" - to nie jest
dkładny cytat, bo nie mam pod ręką. Ale to wszystko! więc tak na dobrą sprawę
nawet osoba, która wychowuje dziecko z partnerem, ale bez małżeństwa i rozlicza
się jao samotny rodzic nie popełnia oszustwa podatkowego.
Ale już ustawa o świadczeniach socjalnych (zasiłki dla samotnych) wyraźnie
została zinterpretowana i dopiero tam mówi się, że osoba samotnie wychowująca
dziecko to taka, która wychowuje je bez pomocy innej osoby. Ale z tego też się
uśmiałam, bo równie dobrze w takim razie nie można uznać za "samotnego rodzica"
osoby, której pomaga np. babcia....
cóż, prawo mamy niedoskonałe... Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Brac ślub albo nie brać - oto jest pytanie
jak pamiętam wypełnianie naszego wniosku kredytowego (jeszcze przed urodzeniem Maksia) to też niemiało to znaczenia, ale wyczuwam w pytaniu Renik właśnie taką koncepcję, więc chciałam spytać osoby najlepiej zorientowanej w towarzystwie tak na marginesie - zgodnie z polskim prawem podatkowym, osoba samotnie wychowująca dziecko to po prostu (na przykład) panna z dzieckiem i prawo nie wnika, z kim faktycznie to dziecko wychowuje Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Dylemat samotnej mamy.
jest tak, ze aby osoba samotnie wychowująca dziecko mogła otrzymywać
zasiłek rodzinny (48zł) i dodatki (170zł? samotna matka) muszą być
zasądzone alimenty (w Waszym przypadku aktu rozwodu nie ma). teraz
to się nazywa zasiłek alimentacyjny. wypłaca się go do 3 lat, nie
dłużej niż do ukończenia przez dziecko 7 lat. jeżeli ma się status
bezrobotnego dostaje się więcej (nie pamiętam, chyba 400zł).
więc matka dziecka Cię nie kłamie, takie jest prawo.
nie będę rozstrzygać, czy jej potrzeba czy nie, bo to nie moja
brocha. ale prawnie jest w porządku.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Bardzo proszę o pomoc Świąteczną!
Bardzo proszę o pomoc Świąteczną!
Mam na imię Agnieszka jestem osobą samotnie wychowującą dziecko i mieszkam w
niewielkim jedno rodzinnym domku, w którym mieszka 14 osób wraz ja z synkiem
Adriankiem. Proszę was wszystkich o pomoc żywnościową na święta Wielkanocne,
gdybyście mogli proszę pomoście mi i mojemu synkowi, bo na moją rodzinę
niestety nie mogę polegać, ponieważ matka jest alkoholiczką, brat ma swoją
rodzinę mu też bardzo ciężko a reszta braci też musi radzić sobie sama.
Niestety u mnie nie jest za wesoło, bo nie dość, że moja matka pije to
jeszcze mam problemy z 2 braćmi jeden nadużywa różne środki i przeważnie
nocami hałasuję to drugi też pije alkohol i też często rozrabia i sami sobie
pomyślcie nie dosyć, że bieda to z tymi braćmi i matką jak można żyć
normalnie. Utrzymuję się z 213 zł i nie jest u mnie za wesoło, bo nie zawsze
starcz mi żeby, chociaż kupić dziecku coś słodkiego czy pożywnego i żebym
miała coś ugotowanego na obiad. Sami widzicie, jaką naprawdę mam ciężką
sytuację w dom. Uwierzcie mi wszystko, że nie zmyślam i jestem osobą szczerą.
Bardzo was wszystkich proszę, jeśli byście mogli mi i Adriankowi coś przysłać
na święta to wam Bóg zapłać. Mój adres Agnieszka Suchomska ul. Chopina 29 82-
200 Malbork Kiedy Wielka Noc nastanie życzę Wam na Zmartwychwstanie dużo
szczęścia i radości, które niechaj zawsze gości w dobrym sercu, w jasnej
duszy i niechaj wszystkie żale zagłuszy. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Mogę liczyć jeszcze na pomoc
Mogę liczyć jeszcze na pomoc
Mam na imię Agnieszka jestem osobą samotnie wychowującą dziecko i mieszkam w
niewielkim jedno rodzinnym domku, w którym mieszka 14 osób wraz ja z synkiem
Adriankiem. Proszę was wszystkich o pomoc żywnościową na święta Wielkanocne,
gdybyście mogli proszę pomoście mi i mojemu synkowi, bo na moją rodzinę
niestety nie mogę polegać, ponieważ matka jest alkoholiczką, brat ma swoją
rodzinę mu też bardzo ciężko a reszta braci też musi radzić sobie sama.
Niestety u mnie nie jest za wesoło, bo nie dość, że moja matka pije to
jeszcze mam problemy z 2 braćmi jeden nadużywa różne środki i przeważnie
nocami hałasuję to drugi też pije alkohol i też często rozrabia i sami sobie
pomyślcie nie dosyć, że bieda to z tymi braćmi i matką jak można żyć
normalnie. Utrzymuję się z 213 zł i nie jest u mnie za wesoło, bo nie zawsze
starcz mi żeby, chociaż kupić dziecku coś słodkiego czy pożywnego i żebym
miała coś ugotowanego na obiad. Sami widzicie, jaką naprawdę mam ciężką
sytuację w dom. Uwierzcie mi wszystko, że nie zmyślam i jestem osobą szczerą.
Bardzo was wszystkich proszę, jeśli byście mogli mi i Adriankowi coś przysłać
na święta to wam Bóg zapłać. Mój adres Agnieszka Suchomska ul. Chopina 29 82-
200 Malbork Kiedy Wielka Noc nastanie życzę Wam na Zmartwychwstanie dużo
szczęścia i radości, które niechaj zawsze gości w dobrym sercu, w jasnej
duszy i niechaj wszystkie żale zagłuszy.
Dziękuję z całych sił tym którzy mi pomogli. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: niebedzie terminy 15 marca zniesiony
a moze ktos madry mi to wytlumaczy bo ja glupia jestem
co to zmienia w zapisie ze samotna to -wyrok sadu o alimenty -dziecko na nn
zamiast ojca , lub rodzic niezyje
"2) doprecyzowana została definicja osoby samotnie wychowującej dziecko.
Wychowywanie co najmniej jednego dziecka wspólnie z jego ojcem/matką powoduje,
że osoba nie jest „osobą samotnie wychowującą dziecko”. Zmiana ta wchodzi w
życie z dniem 1 stycznia 2006 r.;"

bo ja nadal niemam rodzinnego i rehabilitacyjnego a na sprawe w sadzie
czekam czekam -nmoze sie doczekam..........
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Przyjęcie do przedszkola, a ojciec dziecka
Myślę że należy wpisać prawdę. Jesteś osobą samotnie wychowującą dziecko, ale
przecież dziecko ma ojca nie pozbawionego praw rodzicielskich. Nie wiem jak
wyglądają karty w Twojej miejscowości, ale może jako osobę zapisującą dziecko
wpisz siebie, a jako osobę uprawnioną do odbioru wpisz ojca z podaniem jego
pełnych danych. Zresztą jest przecież też rubryka na dane ojca. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Ulga dla samotnej matki


Piotrek wrote:
witek wrote:

| a co zrobisz jak dziecko przez pól roku mieszka u jednego rodzica, a
| pół roku u drugiego.

| Które z nich jest samotnie wychowującym i które ma prawo do odliczenia?

| A co jak dziecko przez dwa dni w roku jest wychowywane przez drugiego
| rodzica?

Ale do czego zmierzasz?

Czy zapis art 6 ustęp 5 pozostawia choć cień wątpliwości, że tylko jedna
osoba może być osobą samotnie wychowującą dziecko? Zaś kryterium
opiekowania się (lub nie) nie ma tu nic do rzeczy?


Właśnie do tego.

Kryterium i czas  wychowywania/opiekowania jest tu istotną rzeczą bo
jest zawarty w art 6.4, który mówi 'w roku podatkowym'.

w roku podatkowym  oznacza okres czasu do 1 do 365 dni.

art6.5 definiuje tylko kto to jest osoba samotnie wychowująca, ale nie
mowi nic o "kiedy jest osobą samotnie wychowująca".

Przykład z praktyki, po rozwodzie w styczniu sąd w czerwcu odbiera prawa
  rodzicielskie matce i przekazuje jej (w raz z dziecmi :)  ) ojcu.

matka była osobą samotnie wychowującą dzieci od styczni do czerwca
ojciec byc osobą samotnie wychowującą dzieci od czerwca do grudnia

Kto w ciebie i na jakiej podstawie ma prawo rozliczyć się wspolnie z
dziećmi?

I znjdź przepis, który zabrania rozliczenia się obojgu rodzicom jako
samotnie wychowujacych dzieci.
Bo indyiwdualnie, żedna z tych osób  nie stoi w sprzecznosci  ani z art
6.5 ani z art 6.4

Ten sam trik stosują rodzice mające dwójkę dzieci, ale nie będące w
formalnyym związku lub po rozwodzie
Jedno wychowuje samotnie jedno dziecko, drugie wychowuje samotnie drugie
dziecko. I wała im US może zrobić.

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Kilka pytań dot. odliczeń (PIT-37)


Marcin wrote:
1. Chciałbym skorzystać z ulgi na dziecko (ulga prorodzinna), czy mogę to sam
sobie wpisać gdzieś w picie czy to muszę zgłosić pracodawcy?


Możesz sam uwzględnić w PIT.


2. Płacę prawie 400zł/miesięcznie za internet (nie używam internetu do
zarabiania), rocznie daje mi to ponad 4000zł czy z tej kwoty moge odliczyć
760zł? Co mam rozumieć przez to że muszę te wydatki udokumentować? czy mam do
pitu dołączyć faktury i dowody wpłat? czy muszę przedstawić wszystkie faktury i
dowody wpłat czy wystarczą na kwotę 760zł, czyli w moim przypadku z dwóch
miesięcy (internet mam od telekomunikacji)


Masz mieć faktury. Niczego nie dołączasz do PIT.


3. mieszkam jak to się"fachowo" nazywa z konkubiną (ble, brzydkie okreslenie)
mamy 1.5roczną córeczkę, formalnie jestem kawalerem, zameldowani jestesmy (na
stale w roznych miejscach) ja z moją kobietą jesteśmy tymczasowo zameldowani pod
innym takim samym adresem, czy mogę wypełnić pit jako osoba samotnie wychowująca
dziecko?


Zgodnie z ustawą możesz. Ale w opisanej przez Ciebie sytuacji US mogą
kwestionować Wasz status, choć IMHO nie bardzo mają do tego podstawę.
Była dyskusja na ten temat parę dni temu.


4. Co mam zrobić z jedną umową o dzieło na kwotę ok. 1000zł? to też trzeba
gdzieś uwzględnić? jeśli tak to jak i gdzie to wpisać?


Jeśli to typowa umow o dzielo to masz ją wpisać do PIT. W sekcji
"Działalność wykonywana osobiście ..."

Piotrek

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Przedszkole przenocuje malucha
Przedszkole przenocuje malucha
jestem osobą samotnie wychowującą dziecko, dziadkowie są wciąz czynni zawodowo
Więc wydaje mi sie że takie przedszkola mają sens a krytyczne opinie na ten
temat wydają tylko ci co nie mają dzieci Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Coraz trudniej o własne M
Co ma zrobic osoba samotnie wychowująca dziecko z zarobkiem miesięcznym 1700 zł
na ręke.????!!!!!! W W życiu nie uzyska kredytu na mieszkanie. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Coraz trudniej o własne M
> Co ma zrobic osoba samotnie wychowująca dziecko z zarobkiem miesięcznym 1700 zł
>
> na ręke.????!!!!!! W W życiu nie uzyska kredytu na mieszkanie.

Będzie głosować na PiS albo Samooobronę żeby dostać mieszkanie za darmo Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Nie zmienią się stawki w podatku PIT
samotna matka
czy jako osoba samotnie wychowujaca dziecko dla prawa jestem
tzw. rodzina niepełna - jak okresla publikowany tekst i cy w
zwiazku z tym moge sie jeszcze cieszyc mozliwoscia odliczen? Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Pit 37 czy Pit 36
Pit 37 czy Pit 36
Mam pytanie, czy osoba samotnie wychowujaca dziecko, dostajaca alimenty od
ojca dziecka rozlicza sie przy uzyciu Pitu 37 dodajac alimenty do swojego
dochodu, czy rozlicza sie przy uzyciu Pitu 36 biorac alimenty jako dochod
dziecka? Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Slub koscielny BEZ cywilnego a dzieci i podatki
a ja dodam jeszcze, aby rozliczać się jako osoba samotnie wychowująca dziecko
nie możesz mieszkać z ojcem dziecka ani z żadnym innym mężczyzną .... tak wiec
po co te wszytskie ceregiele.... Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Dziecko bez ślubu - zdecydowałybyście się?
Podatkowo to akurat bardziej jej sie oplaca nie hajtac. Rozliczy sie
jako osoba samotnie wychowujaca dziecko, a to tak jakby rozliczyc
sie z malzonkiem nic nie zarabiajacym. I dodatkowo skorzysta z ulgi
na dziecko. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: opieka???
opieka???
WITAM

Mam poważny problem, moja mama jest osobą chorą na astmę oskrzelową ponad 10
lat. Była leczona lekami sterydowymi, a teraz po takim czasie odezwały się
skutki uboczne tego leczenia, cukrzyca sterydowa no i osteoporoza. Mama
przebywając w szpitalu złamała kręgosłup (stan jest poważny konieczna operacja
inaczej nie będzie chodzić) ale lekarze boją się przeprowadzić operację,
ponieważ Mama może nie obudzić się z narkozy (wyniszczony organizm). Leży
obecnie w szpitalu nie chodzi trzeba ja karmić, myć, roobić wszystko bo Mama
nie jest w stanie nic koło siebie zrobić.Już niedługo pewnie wypiszą ją do
domu jeśli lekarze podejmą decyzje o nie przeprowadzeniu operacji(mieszkam
razem z mamą) jeśli jednak operacja odbędzie się (wymiana całkowita 7 kręgu)
nastąpi długa rehabilitacja ale i tak może skończyć się na tym że mama będzie
tylko siadać i będzie jeździć na wózku inwalidzkim. Ja jestem osobą samotnie
wychowującą dziecko zatrudniona jestem w niepełnym wymiarze pracy 3/4 etatu.
Czy należy mi się urlop opiekuńczy nad chorą mamą, dodam jeszcze że już teraz
ciężko pogodzić mi pracę z wychowywaniem samotnie dziecka , teraz doszedł
jeszcze obowiązek opieki nad mamą. Pracuje w różnych godzinach (pracuje w
markecie spożywczym ) czasem idę do pracy na godzinę 16 wracam po 22 .
Rozmawiałam z kierownictwem ale nie chcą się zgodzić na zmianę grafików czy
jakieś przywileje. Jest mi bardzo ciężko, mieszkam w małej miejscowości
znalezienie tutaj pracy w obecnej "dobie kryzysu" graniczy z cudem. proszę o
jakąś poradę to moja pierwsza praca , nie wiem co mam zrobić nie wiem jak to
wszytko pogodzić. Dodam tylko że mam tylko mamę tato nie żyje a mama
wychowywała sie w domu dziecka. Mamy tylko siebie żadnej pomocy od rodziny bo
porostu jej nie mamy.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: PIT ;)
Mnie się humor poprawił tym bardziej, bo koleżanka z pracy uświadomiła mnie, iż
moge sie rozliczac jako osoba samotnie wychowująca dziecko. Wczoraj wyliczyłam i
dostane całe 600 zł więcej, niz zwykłe rozliczenie:) Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: może by tak się chajtnąć?
Tylko najpierw przelicz dobrze czy rozliczenie jako osoba samotnie wychowujaca
dziecko nie jest bardziej opłacalne niż rozliczenie z małżonkiem :) Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Samotna mama w UK
dodatek lone parent do working tax credit, no ale do tego trzeba
pracowac min 16 godzin tyg jako osoba samotnie wychowujaca dziecko.
o innych nie wiem.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: podatki - PIT w separacji nie "urzędowej" i ulga..
to wszystko trochę nie tak....
zaczynając od początku. Jeśli jesteście nadal formalnie małżeństwem i obowiązuje
wspólność majątkowa, to mozecie się rozliczyć wspólnie. To, że będzie rozwód w
tym roku, nie ma nic wspólnego z rokiem poprzednim. Możesz również rozliczyć się
sam odliczając ulgę, jeśli żona tego nie zrobi. Bo ulga na dziecko jest w kwocie
przyznanej na jedno dziecko. Może je odliczać zarówno matka jak i ojciec,
dzieląc się nią. Cały w tym ambaras, żeby rodzice potrafili się dogadać. Jeśli
żona ma za małe dochody, żeby odliczyć całą ulgę, to może odliczyć ją do
wysokości podatku a Ty resztę. Grunt, żeby suma tego odliczenia u Ciebie i matki
dziecka nie przekroczyła kwoty ulgi. Więc są dwa rozwiązania. Albo rozliczycie
się wspólnie- macie takie prawo, albo rozliczacie się oddzielnie i dzielicie
sobie ulgę w dowolnej proporcji. Jeśli urzad skarbowy wezwie, to wystarczy, że
sie powie, ze częściowo odliczyłeś Ty, częściowo matka. I jest ok.
Natomiast po rozwodzie, jeśli matka dziecka nie będzie miała dochodów, Ty możesz
odliczyć całą ulgę. Jeśli oczywiście dogadacie się tak z żoną, że ona nie
odlicza. No tu akurat nie ma możliwości. Ta ulga nie jest związana z wyrokiem
sadowym, przy kim jest dziecko. Nawet jesli w wyroku jest z matką Ty możesz ulgę
odliczać po dogadaniu się z matką dziecka. Natomiast nie możesz się rozliczać
jako osoba samotnie wychowująca dziecko, bo tu już wymagany jest wpis w wyroku
rozwodowym, przy kim jest dziecko. Ale to są dwie odrębne sprawy.
Natomiast jeśli chodzi o nowy związek i ulgę na dziecko z poprzedniego, to
musisz się dowiadywać w roku, w którym takie rozliczenie będziesz chciał zrobić.
Niestety przepisy podatkowe są w naszym kraju bardzo niestabilne. Ministerstwo
finansów rok po roku potrafi wydać zupełnie inną interpretację dotyczącą tego
samego przepisu. Więc nie należy wybiegać aż tak w przyszłość.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: zwrot podatku na dzieci
Samotnym rodzicom przypominam jednocześnie o możliwości rozliczenia się jako
osoba samotnie wychowująca dziecko - nie jest konieczne "samotne wychowywanie"
przez cały rok kalendarzowy.
ER Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Ciężarówa na dzień dobry
Wiesz, trudny temat rzucilas....... i tak jak md napisal, dwadziesia pare to
zarowno 21 jak i 29, a to mimo wszystko duza roznica i wiele przez ten czas
moze sie zmienic w naszych pogladach na zycie i swiat. Wiele tez zalezy od
wieku dziecka, bo co innego niemowle, a co innego przedszkolak czy dziecko w
wieku szkolnym. To wszystko nie zmienia jednak faktu, ze wiazac sie z osoba
samotnie wychowujaca dziecko, wiazemy sie rowniez i z tym dzieckiem Stajemy sie
dla niego opiekunem, nauczycielem, przyjacielem i wszystkim innym, co
wychowywanie dzieci ze soba pociaga. Stajemy sie odpowiedzialni za to
dziecko... i chyba tu jest pies pogrzebany. Odpowiedzialnosc. Wydaje mi sie, ze
nie kazdy bylby zdolny do wziecia na siebie odpowiedzilanosci za jednak cudze
dziecko. Rozmawialam niedawno ze znajomym, opowiadal o problemach swojego
kolegi z synem. Tzw. porządna rodzina, a chlopak........ narkotyki, alkohol,
kradzieże....... i facet jest po prostu bezradny. A znajomy stwierdzil, ze jak
tak mysli o tym wszystkim, ze wychowywanie dzieci to jednak wielkie wyzwanie a
i tak nie wiadomo, jaki bedzie efekt koncowy, to odechciewa mu sie posiadac
potomstwo. Oczywiście mozna prawic frazesy na temat wychowania, stresowego czy
bezstresowego, ale......... obserwujac mojego syna i jego zachowanie sama
niekiedy z przerazeniem zadaje sobie pytanie, co (wiem, kto) z niego wyrosnie ;-
)
Dzieci sa rózne, jedne grzeczne, spokojne, obowiazkowe, inne znowu
rozkrzyczane, nieposluszne, wiecznie sprawiajace problemy. „wiążąc” sie z tym
pierwszym, to miodzio....... ale gdy sie „trafi” drugi egzemplarz na
wychowanie, oj, to nie zazdroscze. I osobiscie obawiam sie, ze kiedys moglabym
w zlosci wykrzyczec partnerowi cos wlasnie na temat jego „niewychowanego”
dziecka. Moje dzieciaki to tez takie „poldiableta” i nie zdziwilabym sie,
jakbym kiedys uslyszala jakies uwagi na ich temat od mojego partnera (chociaz
oczywiscie oburzyłabym sie okrutnie, to takie matczyne zauroczenie, hihihi). A
tak jestem sama i nikt mi nic nie wypomina
„Chcesz odstraszyc faceta, powiedz mu, ze masz dziecko”. Jest wiele prawdy w
tym powiedzeniu i dotyczy to chyba nie tylko mezczyzn, ale rowniez i kobiet.
Nie kazdy jest stworzony do macierzynstwa/ojcostwa, nie kazdy ma w sobie tyle
sil, zeby wychowywac cudze dzieci. To wielka odpowiedzialnoc i poswiecenie. I
chyle czola przed wszystkimi, ktorzy tej sztuki sie podejmuja.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Miliony dla urzędu pracy na walkę z bezrobociem
To się trzeba szybko rozwieść, wtedy staż będzie przysługiwał. Jedno ale - to tobie muszą przyznać dzieci - osoba samotnie wychowująca dziecko. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Malzenstwa gejowski - komu one szkodza?
Ad.1.
Rodzina bezdzietna - zdarza się.Związek homo z pewnością będzie bezdzietny.
***Pomińmy mozliwość 'dorobienia' sobie dziecka na boku ,w związku hetero.

Ad.2
Rodzina dzietna.
Nie grozi to związkom partnerskim,z zastrzeżeniem *** w Ad.1

Ad.3
Samotnym mozna być niezależnie od skłonności seksualnych,czyli problem jest
poza tematem wątku.
Limit wiekowy nie omija również homoseksualistów.Czy jednak się mylę?

Ad.4
Osoba samotnie wychowująca dziecko.
Taka sytuacja może zaistnieć tylko w wyniku rozpadu związku hetero.
Z zastrzeżeniem ***


Jak sam widzisz ciągle wracasz do problemu dzieci,które nie muszą być efektem
naszej niepohamowanej chuci.Coraz częściej słyszy się o planowaniu rodziny.
Wyobraź sobie również u nas w Polsce.Pary homoseksualne nawet przy
astronomicznej chuci nic nie wykrzeszą.

Zobacz.Znów wróciliśmy do problemu dzieci,a raczej mozliwości ich posiadania.
Pary homo nie mają żadnych potencjalnych mozliwości ich posiadania.Nawet po
długim leczeniu,co jest mozliwe w przypadku par ,w których któraś ze stron jest
bezpłodna.


Napisałeś:
Malzenstwo istnieje tylko i wylacznie po to, by obojgu (obu ))kontrahentow
zapewnic latwy, przyjemny i natychmiastowy dostep do seksu!

Wiesz co.Kobiety czasami o takich poglądach,a raczej o mężczyźnie je
prezentującym,mówą - 'ten to mysli penisem', albo 'ten to ma rozum w rozporku'.
Cytuję te wypowiedzi,a nie mówie Ci wprost,bo tez jestem chłopem i moje
myśli czasmi 'błądzą'.

Powyższa Twoja teza odnosi się raczej do par homo,bo im chyba tylko o to chodzi-
nieprawadaż?Jak wyżej UDOWODNILIŚMY nie mogą mieć żadnych innych celów
poza chucią,w różnym stopniu zaawansowania,od czułości po seks na skinienie,
a to jest za mało, aby te związki stawiac na równi z małżeństwem.

A.


Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: rozliczenie ojca z dzieckiem
i forumowicze tu jeszcze jedno orzeczenie w relacji Rzeczpospolitej,
którego Makbyt prawdopodobnie nie zna.

Nie trzeba mieszkać samemu, aby rozliczyć się z dzieckiem
Konrad Piłat 17-01-2008, ostatnia aktualizacja 17-01-2008 07:44
Jedno z rodziców wychowujących dziecko w nieformalnym związku może
się z nim rozliczyć na preferencyjnych zasadach
Podatnik taki może złożyć zeznanie na zasadach przewidzianych dla
osób samotnie wychowujących dziecko – wynika z wyroku Wojewódzkiego
Sądu Administracyjnego w Warszawie z 18 września 2007 r. (sygn. III
SA/Wa 1133/07).
Sąd podkreślił, że ustawodawca zdefiniował pojęcie osoby samotnie
wychowującej dzieci. Uważa się za nią jedno z rodziców albo opiekuna
prawnego, jeżeli osoba ta jest panną, kawalerem, wdową, wdowcem,
rozwódką, rozwodnikiem albo osobą, w stosunku do której orzeczono
separację. Definicja ta nie odwołuje się więc w żadnym zakresie do
tego, gdzie drugi rodzic mieszka. Nie odnosi się również do tego (z
wyjątkiem małżeństw), czy tylko jedno z rodziców ma władzę
rodzicielską. W wypadku konkubinatu istotne jest zatem jedynie, czy
podatnik jest jedną z osób wymienionych w art. 6 ust. 5 ustawy o
PIT, czyli przepisie definiującym osobę samotnie wychowującą dziecko.
WSA zwrócił uwagę, że jeśli dane pojęcie zostało zdefiniowane w
ustawie, niedopuszczalne jest posługiwanie się przez organy
podatkowe inną jego definicją bądź interpretowanie go w taki sposób,
aby wywieść dodatkowe warunki, które muszą być przez podatnika
spełnione. Tak zaś uczyniono w tej sprawie, stwierdzając, że wspólne
mieszkanie z matką dzieci wyklucza preferencyjne rozliczenie.
– To ważny wyrok. Taka interpretacja pozwoli znacznie większej
liczbie osób rozliczyć podatek dochodowy na preferencyjnych
zasadach. Dotychczas organy podatkowe prawie zawsze uzależniały
prawo do rozliczenia podatku z dzieckiem od tego, czy rodzic
rzeczywiście był jedyną osobą wychowującą dziecko. Nie uznawały
argumentu, że zgodnie z brzmieniem ustawy o PIT osobą samotnie
wychowującą dziecko jest m.in. każda panna czy kawaler, choć
oczywiście tylko jedno z rodziców – mówi Joanna Narkiewicz-
Tarłowska, doradca podatkowy w PricewaterhouseCoopers.
Zwraca jednak uwagę, że orzeczenie to nie pozwala na skorygowanie
rozliczeń za lata poprzednie. Wspólnie z dzieckiem może się bowiem
rozliczyć tylko osoba, która na złożonym w terminie zeznaniu wyrazi
taką chęć. Później nie można już skorygować rozliczenia
indywidualnego na wspólne z dzieckiem.
Źródło : Rzeczpospolita
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: rozliczenie wspólne z dorosłym dzieckiem
skomplikujmy Pana casus - rozwód musi się jeszcze uprawomocnić :-)

Ponieważ dzieci nie trzeba wychowywać przez cały rok, jest możliwe
po prawomocnym rozwodzie w 2007 r. rozliczenie sie za 2007 r. jako
osoba samotnie wychowująca dziecko. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Samotnie wychowujący?
W tej kwestii istnieją rozbieżności. Część organów podatkowych przyznaje
podatnikom w takiej samej jak opisana w pytaniu sytuacji prawo do wspólnego
rozliczenia się z dzieckiem (podkreślając jednocześnie, ze może z niego
skorzystać tylko jedno z rodziców). Inne natomiast konsekwentnie tego prawa
odmawiają, argumentując że w sytuacji gdy rodzice niebedący małżeństwem
mieszkają razem i wspólnie sprawują opiekę nad dzieckiem, nie może być mowy o
samotnym wychowywaniu dziecka.
Osobiście uważam, że prawidłowe jest pierwsze stanowisko. Jeśli dana osoba
spełnia wszystkie postawione przez ustawodawcę warunki, to nie ma podstaw do
pozbawiania ją prawa do preferencyjnego sposobu opodatkowania, zwłaszcza że
ustawodawca nie postawił warunku osobnego zamieszkania rodziców. A dokonywanie
interpretacji rozszerzającej na niekorzyść podatnika jest niedopuszczalne.
Zdarzające się w przeszłości tego rodzaju próby były (i są) skutecznie
podważane przez sądy administracyjne.
Pozostaje więc Panu wystąpienie o wydanie wiążącej interpretacji do właściwego
dla Pana naczelnika urzędu skarbowego, a w razie niekorzystnego
rozstrzygnięcia – odwołanie się do dyrektora izby skarbowej, a potem do sądu.
Jeśli zdecyduje się Pan na skorzystanie ze wspólnego rozliczenia z dzieckiem, a
organ podatkowy to zakwestionuje, również pozostaje Panu droga odwoławcza aż do
postępowania sądowego włącznie.
Zwracam uwagę, że musi Pan podjąć decyzję co do sposobu rozliczenia się (z
dzieckiem czy indywidualnie) najpóźniej do upływu terminu do złożenia zeznania
rocznego (niezależnie od tego, czy w razie wystąpienia o wiążącą interpretację
zdąży ją Pan otrzymać przed tą datą). Późniejszy wniosek w tej sprawie będzie
bezskuteczny, bo jest to termin materialnoprawny, niepodlegający przywróceniu i
po jego upływie podatnik definitywnie traci prawo do wyboru rozliczenia się na
preferencyjnych zasadach jako osoba samotnie wychowująca dziecko.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Rozliczenie osoby samotnie wychowującej dziecko
Rozliczenie osoby samotnie wychowującej dziecko
Czy z 21-letnim dzieckiem, uczącym się w systemie zaocznym, można rozliczyć
się jako osoba samotnie wychowująca dziecko (czy musi być to szkoła dzienna)? Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: rozliczenie samotnej matki...
może sie Pani rozliczyc jako osoba samotnie wychowujaca dziecko, nie
moze wspolnie z mezem Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Opoznione zeznanie i strata ulgi na dziecko
ulga prorodzinna - nie trzeba zlozyc zeznania do
konca kwietnia

rozliczenie jako osoba samotnie wychowujaca
dziecko - trzeba zlozyc zeznanie do konca kwietnia

ulga na Internet - nie trzeba zlozyc zeznania do
konca kwietnia

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Czy może rozliczyć się jako samotny rodzic
Przydatny artykuł z Rzeczpospolitej

Nie trzeba mieszkać samemu, aby rozliczyć się z dzieckiem
Konrad Piłat 17-01-2008, ostatnia aktualizacja 17-01-2008 07:44
Jedno z rodziców wychowujących dziecko w nieformalnym związku może
się z nim rozliczyć na preferencyjnych zasadach

Podatnik taki może złożyć zeznanie na zasadach przewidzianych dla
osób samotnie wychowujących dziecko – wynika z wyroku Wojewódzkiego
Sądu Administracyjnego w Warszawie z 18 września 2007 r. (sygn. III
SA/Wa 1133/07).

Sąd podkreślił, że ustawodawca zdefiniował pojęcie osoby samotnie
wychowującej dzieci. Uważa się za nią jedno z rodziców albo opiekuna
prawnego, jeżeli osoba ta jest panną, kawalerem, wdową, wdowcem,
rozwódką, rozwodnikiem albo osobą, w stosunku do której orzeczono
separację. Definicja ta nie odwołuje się więc w żadnym zakresie do
tego, gdzie drugi rodzic mieszka. Nie odnosi się również do tego (z
wyjątkiem małżeństw), czy tylko jedno z rodziców ma władzę
rodzicielską. W wypadku konkubinatu istotne jest zatem jedynie, czy
podatnik jest jedną z osób wymienionych w art. 6 ust. 5 ustawy o
PIT, czyli przepisie definiującym osobę samotnie wychowującą dziecko.

WSA zwrócił uwagę, że jeśli dane pojęcie zostało zdefiniowane w
ustawie, niedopuszczalne jest posługiwanie się przez organy
podatkowe inną jego definicją bądź interpretowanie go w taki sposób,
aby wywieść dodatkowe warunki, które muszą być przez podatnika
spełnione. Tak zaś uczyniono w tej sprawie, stwierdzając, że wspólne
mieszkanie z matką dzieci wyklucza preferencyjne rozliczenie.

– To ważny wyrok. Taka interpretacja pozwoli znacznie większej
liczbie osób rozliczyć podatek dochodowy na preferencyjnych
zasadach. Dotychczas organy podatkowe prawie zawsze uzależniały
prawo do rozliczenia podatku z dzieckiem od tego, czy rodzic
rzeczywiście był jedyną osobą wychowującą dziecko. Nie uznawały
argumentu, że zgodnie z brzmieniem ustawy o PIT osobą samotnie
wychowującą dziecko jest m.in. każda panna czy kawaler, choć
oczywiście tylko jedno z rodziców – mówi Joanna Narkiewicz-
Tarłowska, doradca podatkowy w PricewaterhouseCoopers.

Zwraca jednak uwagę, że orzeczenie to nie pozwala na skorygowanie
rozliczeń za lata poprzednie. Wspólnie z dzieckiem może się bowiem
rozliczyć tylko osoba, która na złożonym w terminie zeznaniu wyrazi
taką chęć. Później nie można już skorygować rozliczenia
indywidualnego na wspólne z dzieckiem.

Źródło : Rzeczpospolita Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Rozliczenie z dzieckiem
Definicję dochodu zawiera art. 9 ust. 2 updof. Na podstawie tego przepisu
dochodem ze źródła przychodów, jeżeli przepisy art. 24-25 nie stanowią inaczej,
jest nadwyżka sumy przychodów z tego źródła nad kosztami ich uzyskania
osiągnięta w roku podatkowym. Jeżeli koszty uzyskania przekraczają sumę
przychodów, różnica jest stratą ze źródła przychodów. W Pani przypadku oznacza
to, że dochód syna liczony jako różnica pomiędzy przychodem a kosztami
przekroczył kwotę wolną od podatku. Pozbawia to Panią prawa do wspólnego
rozliczenia z dzieckiem.
Z tych samych powodów również urzędy skarbowe oceniając czy wysokość dochodu
przekroczyła kwotę wolną biorą pod uwagę dochód przed odjęciem składek.
Przykładem może być pismo Naczelnika Urzędu Skarbowego Poznań-Śródmieście z 28
kwietnia 2006 r. (nr ZD/415-20/06). Organ podatkowy odpowiadał na pytane: „Czy
podatniczka może rozliczyć się jako osoba samotnie wychowująca dziecko, jeżeli
córka uzyskała dochód z tytułu umowy o pracę oraz umowy zlecenia w wysokości
2.934,59 zł, natomiast podstawa opodatkowania (po odliczeniu składek na
ubezpieczenie społeczne) wynosi 2.380,38 zł?”
Stan faktyczny był następujący: Dwudziestoletnia studiująca córka w 2005 r.
uzyskała wynagrodzenie z tytułu umowy o pracę w wysokości 3.114,59 zł oraz z
tytułu umowy zlecenia w wysokości 414,00 zł. Łącznie przychód wyniósł 3.528,59
zł. Po odliczeniu kosztów uzyskania przychodów oraz składek na ubezpieczenie
społeczne pozostała kwota 2.380,38 zł tj. kwota nie powodująca obowiązku
zapłaty podatku. Zdaniem podatniczki, ma ona prawo do rozliczenia się na
zasadach preferencyjnych przewidzianych dla osób samotnie wychowujących
dziecko. Organ podatkowy wyliczył, że dochód uzyskany w roku 2005 przez córkę
podatniczki wyniósł 2.934,59 zł (przychód minus koszty jego uzyskania przed
potrąceniem składek) a wysokość dochodu nie powodującego obowiązku zapłaty
podatku w roku 2005 wynosi 2.789,89 zł. Organ podatkowy stwierdził z związku z
tym: Biorąc pod uwagę stan faktyczny przedstawiony w zapytaniu oraz zapisy
ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych należy stwierdzić, iż
podatniczce w 2005 r. nie przysługuje prawo do opodatkowania na zasadach
preferencyjnych przewidzianych dla osób samotnie wychowujących dziecko.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: po rozwodzie
Za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się m.in. osobę rozwiedzioną.
Oceniając w takiej sytuacji prawo do rozliczenia się jako samotny rodzic należy
jednak pamiętać, że decydująca w tym względzie jest nie data wydania orzeczenia
o rozwodzie czy separacji, lecz data jego uprawomocnienia się. Jeśli orzeczenie
zostanie wydane pod koniec roku podatkowego, ale uprawomocni się już w
następnym roku, to nie jest możliwe skorzystanie z preferencyjnych zasad
rozliczenia za rok, w którym orzeczenie zapadło. Będzie to możliwe dopiero w
rozliczeniu za rok, w którym się ono uprawomocniło. Potwierdzają to
interpretacje wydawane przez organy podatkowe na zapytania podatników w tej
kwestii. Przykładem może być postanowienie Naczelnika Urzędu Skarbowego
Warszawa Praga z 6 marca 2006 r. nr US34/DD2/415/43/06. Identyczne stanowisko w
tej kwestii zajął również Naczelnik Urząd Skarbowy w Gorlicach w postanowieniu
z 15 maja 2006 r. PDOF/415/26/06.
W Pani przypadku wyrok rozwodowy uprawomocnił się w styczniu 2007 r. Dlatego
jako osoba samotnie wychowująca dziecko będzie się Pani mogła rozliczyć dopiero
za ten właśnie rok.
Alimenty są zaliczane do przychodów z tzw. innych źródeł. Jednak do końca 2006
r. z tych przychodów były wyłączone tylko alimenty na rzecz dzieci. Od 1
stycznia 2007 r. sytuacja zmieniła się o tyle, że zamiast wyłączenia zawartego
w art. 20 wprowadzone zostało do art. 21 updof specjalne zwolnienie. Na jego
podstawie obecnie zwolnione z opodatkowania są nie tylko alimenty na rzecz
dzieci, ale również na rzecz innych osób, jednak w tym ostatnim przypadku tylko
do kwoty nieprzekraczającej 700 zł.
Zatem alimenty otrzymane w grudniu 2006 r. na dzieci nie podlegają wykazaniu w
zeznaniu rocznym.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Rozliczenie PIT - dopłata podatku - słusznie ?
Tak. Pana zakład pracy postąpił zgodnie z obowiązującymi przepisami. Na
podstawie art. 32 ust. 1 updof zaliczki na podatek za miesiące od stycznia do
grudnia, wynoszą:
1) za miesiące od początku roku do miesiąca włącznie, w którym
dochód podatnika uzyskany od początku roku w tym zakładzie pracy przekroczył
kwotę stanowiącą górną granicę pierwszego przedziału skali - 19% dochodu
uzyskanego w danym miesiącu,
2) za miesiące następujące po miesiącu, w którym dochód uzyskany
od początku roku przekroczył kwotę, o której mowa w pkt 1 - 30% dochodu
uzyskanego w danym miesiącu,
3) za miesiące następujące po miesiącu, w którym dochód uzyskany
od początku roku przekroczył kwotę stanowiącą górną granicę drugiego przedziału
skali - 40% dochodu uzyskanego w danym miesiącu,
Zaliczki są pobierane przez zakład pracy według wskazanych wyżej zasad, o ile
podatnik nie złoży oświadczenia, że za dany rok zamierza opodatkować dochody
łącznie z małżonkiem bądź jako osoba samotnie wychowująca dziecko a dochody
podatnika (i odpowiednio - jego małżonka) nie przekroczą określonych przepisami
wielkości. Wówczas bowiem zaliczki są pobierane w sposób określony w art. 32
ust. 1a updof (czyli w praktyce – wg stawki o jeden stopień niższej).
Z powyższych regulacji wynika jednoznacznie, że zakład pracy ma obowiązek
potrącić zaliczkę na podatek według wyższej stawki dopiero od następnego
miesiąca (po miesiącu, w którym nastąpiło przekroczenie danego progu
podatkowego). Upraszcza to rozliczenia płatnikom w trakcie roku podatkowego,
natomiast często w konkretnym przypadku skutkuje koniecznością dopłaty podatku
przez samego podatnika w zeznaniu rocznym.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Rozliczenie samotnej matki
Rozliczenie samotnej matki
Urodziłam dziecko 17.12.2004, wychowuję je sama, czy za rok 2004 mogę się
rozliczyć jako osoba samotnie wychowująca dziecko ?
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: samotna mama zagranicznego studenta
samotna mama zagranicznego studenta
Jestem osobą samotnie wychowującą dziecko. W stosunku do mnie orzeczono
prawomocnie rozwód w rozumieniu przepisów prawa rodzinnego. Moja córka, która
ma 19 lat, jest aktualnie studentką Uniwersytetu w Holandii i nie otrzymuje
żadnych dochodów, poza alimentami

Pod rządami starej ustawy o szkolnictwie wyższym interpretowano, że nie
mogłabym się rozliczyć wspólnie z córką, bo nie studiuje na uczelni o której
mowa w przepisach o szkolnictwie wyższym. Jednakże obowiązująca obecnie nowa
ustawa z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 164
poz. 1365) w art.165 ust. 1 stanowi, iż organizacja i tok studiów
uwzględniają przenoszenie i uznawanie wyników osiąganych przez studenta w
jednostce organizacyjnej uczelni macierzystej lub w innej uczelni, w tym
zagranicznej, zgodnie z zasadami systemu przenoszenia osiągnięć. W moim
przekonaniu powyższe sformułowanie przesądza, iż studia na uczelniach zarówno
polskich, jak i zagranicznych - bez względu na to gdzie są odbywane - są
studiami równoważnymi.

Biorąc powyższe pod uwagę uważam, że jeśli moja córka studiuje na uczelni,
która stosuje akceptowane w Europie zasady systemu przenoszenia osiągnięć dla
Polski opisane w art. 165 prawa o szkolnictwie wyższym to znaczy, że studiuje
na uczelni o której mowa w przepisach o szkolnictwie wyższym. Jeżeli więc
spełniamy pozostałe kryteria – córka nie osiągnęła 25 lat a matka jest w
prawomocnej sądowej separacji – to możemy się rozliczać w sposób przewidziany
dla osób samotnie wychowujących dzieci.

W związku z powyższym proszę o potwierdzenie, że moja interpretacja jest
prawidłowa.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Samotna Prosi Gumułkę o Akceptację Wywodu
Samotna Prosi Gumułkę o Akceptację Wywodu
Jestem osobą samotnie wychowującą dziecko. W stosunku do mnie orzeczono
prawomocnie separację i potem rozwód w rozumieniu przepisów prawa rodzinnego.
Moja córka, która
ma 19 lat, jest aktualnie studentką Uniwersytetu w Holandii i nie otrzymuje
żadnych dochodów, poza alimentami

Pod rządami starej ustawy o szkolnictwie wyższym interpretowano, że nie
mogłabym się rozliczyć wspólnie z córką, bo nie studiuje na uczelni o której
mowa w przepisach o szkolnictwie wyższym. Jednakże obowiązująca obecnie nowa
ustawa z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 164
poz. 1365) w art.165 ust. 1 stanowi, iż organizacja i tok studiów
uwzględniają przenoszenie i uznawanie wyników osiąganych przez studenta w
jednostce organizacyjnej uczelni macierzystej lub w innej uczelni, w tym
zagranicznej, zgodnie z zasadami systemu przenoszenia osiągnięć. W moim
przekonaniu powyższe sformułowanie przesądza, iż studia na uczelniach zarówno
polskich, jak i zagranicznych - bez względu na to gdzie są odbywane - są
studiami równoważnymi.

Biorąc powyższe pod uwagę uważam, że jeśli moja córka studiuje na uczelni,
która stosuje akceptowane w Europie zasady systemu przenoszenia osiągnięć dla
Polski opisane w art. 165 prawa o szkolnictwie wyższym to znaczy, że studiuje
na uczelni o której mowa w przepisach o szkolnictwie wyższym. Jeżeli więc
spełniamy pozostałe kryteria – córka nie osiągnęła 25 lat a matka jest w
prawomocnej sądowej separacji a potem rozwiedziona – to możemy się rozliczać
w sposób przewidziany dla osób samotnie wychowujących dzieci.

W związku z powyższym proszę o potwierdzenie, że moja interpretacja jest
prawidłowa.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: jestem w 34 tygodniu mam 18 lat
Nauka, zabawa i podróżowanie są możliwe nawet w wieku 20
>
> lat z dzieckiem.

W zasadzie masz rację, my też dużo podróżujemy i bywamy z naszą córką,
właściwie od urodzenia, a ja już kombinuję, gdzie będziemy mogli pojechać w
przyszłym roku we czworo. Jest tylko jeden drobny szczegół. Środki finansowe
konieczne do tego, żeby się uczyć, bawić i podróżować. 18-latki to z reguły
maturzystki, które nie posiadają jeszcze wykształcenia, a rzadko pracę.
Oczywiście może się zdarzyć tzw. bogaty mąż, ale statystycznie młode
nastoletnie mamy są utrzymywane przez swoich rodziców. Nie chodzi o to, żeby
się "wyszaleć", a potem spoważnieć i mieć dziecko, bo na przykład mnie
dyskoteki nie interesowały, kiedy miałam 18, 25 ani 30 lat, więc jest mało
prawdopodobne, żebym się nimi zafascynowała, teraz, to znaczy według waszych
standardów "na starość". Osobiście uważam, że osiemnaście lat to nie jest w
obecnych warunkach ekonomiczno-społecznych dobry wiek na posiadanie i
wychowywanie dziecka. Nie tyle na uwarunkowania psycho-fizyczne matki, tylko po
prostu na jej nieprzygotowanie: właśnie społeczne i ekonomiczne. Za dzieci
odpowiedzialni rodzice, a jak nastolatka mieszkająca z rodzicami i przez nich
utrzymywana, nie posiadająca zawodu, a często i będąca tzw. osobą samotnie
wychowującą dziecko może być odpowiedzialna za dziecko? To oczywiście
absolutnie nie oznacza, że odnoszę się personalnie do młodych mam piszących w
tym wątku, mam na myśli raczej dane statystyczne na ten temat. I jeszcze jedna
rzecz, trudno mi uwierzyć w "planowaną" ciążę nastolatki - to są z reguły ciąże
wpadkowe, potem często nastepuje szybki ślub, niekiedy na całe życie i z
wielkiej miłości, niestety częściej zakończony rozwodem. Po prostu 18-19 lat to
w wielu przypadkach za mało, żeby dobrze wybrać partnera na całe życie.

Nie oznacza to jednak, że potępiam takie młode mamy - jestem od tego jak
najdalsza, życzę im jak najlepiej, bo macierzyństwo samo w sobie jest cudowne.
Ale sama będąc matką córki nie chciałabym, żeby moja córka została matką zanim
sama stanie na nogi i odetnie się od pępowiny.
Pozdrawiam,
Agnieszka, 35 lat, mama Marianny (4,5) i ??? (15 tc.) Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: pieniądze na zasiłku wychowawczym
Oto co znalazłam na stronach ZUS-u www.zus.pl
Prawo do zasiłku

Zasiłek wychowawczy nie jest świadczeniem ubezpieczeniowym, lecz socjalnym,
finansowanym z budżetu państwa. Przysługuje osobie korzystającej z urlopu
wychowawczego z tytułu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem. Przysługuje
przez okres 24 miesięcy - w przypadku osoby zamężnej, 36 miesięcy - jeżeli
opieka sprawowana jest nad więcej niż jednym dzieckiem urodzonym przy jednym
porodzie albo jest to osoba samotnie wychowująca dziecko oraz 72 miesięcy -
jeżeli opieka dotyczy dziecka chorego.

Przysługuje pracownikom oraz członkom rolniczych spółdzielni produkcyjnych.

Zasiłek wychowawczy w okresie zasiłkowym od 1 czerwca 2002 r. do 31 grudnia
2003 r. przysługuje, jeżeli dochód na osobę w rodzinie nie przekracza kwoty 548
zł.



Wysokość zasiłku

Wysokość zasiłku ustalana jest kwotowo i waloryzowana od czerwca każdego roku
wskaźnikiem wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych, przyjętym w ustawie
budżetowej.

Od 1 czerwca 2002 r. do 31 grudnia 2003 r. miesięczny zasiłek wychowawczy
wynosi:

318,10 zł dla mężatki,
505,80 zł dla osoby samotnie wychowującej dziecko oraz wychowującej trzecie i
każde kolejne dziecko.


Niezbędne dokumenty

Ustalenie prawa do zasiłku i jego wypłata następuje na pisemny wniosek osoby
zainteresowanej. Do wniosku powinno być dołączone zaświadczenie urzędu
skarbowego o uzyskanych dochodach oraz inne zaświadczenia i dowody niezbędne do
ustalenia prawa do zasiłku.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: wychowawczy po 3 roku życia
Płatny wychowawczy (kryterium dochdowe j.w.) można mieć przez trzy lata, jeśli
jest się osobą samotnie wychowującą dziecko (panna, wdowa, rozwódka) lub
dziecko niepełnosprawne (o ile dobrze pamiętam o dziecku niepełnosprawnym) Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Osoba samotnie wychowująca dziecko - PIT roczny
Mam pytanie. Czy trzeba skladac jakas dodatkowa deklaracja/pismo do US ze
planuje sie rozliczac jako osoba samotnie wychowujaca dziecko, bo do tej pory
myslalam ze wystarczy zanaczyc odpowiednie pole w picie rocznym i wsio.

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: rozliczenie z US a uznanie ojcostwa
to że np żyjesz w konkubinacie nie ma żadnego znaczenia w rozliczaniu się przed
US. W majestacie prawa jesteś osobą samotnie wychowującą dziecko Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Co robić -dodatek wych. z MOPS a macierzyński????
cosmolinka napisała:
>czy powinnam mieć tą kwotę, którą nabyłam wcześniej, czyli 505.80?

505,80. Korzystasz z tego samego urlopu na to samo dziecko.
> Mogę pisać o płatny
> wychowawczy na pierwsze dziecko o tyle miesięcy ile mi odeszło na
>macierzyńskim ?

Mozesz i jezeli pracodawca udzieli ci go, to OK. Przewaza jednak taka
wykladnia, ze urodzenie dziecka w czasie korzystania z urlopu wychowawchego nie
przerywa go ani tez nie zawiesza. Pracownica nadal korzysta z uropu
wychowawczego na pierwsze dziecko a nie z urlopu macierzynskiego na drugie, tzn
otrzymuje zasilek macerzynski na 2 dziecko korzystajac z urlopu wych. na
pierwsze. Tu wracamy do dodatku wych.. jw. ten sam urlop, to samo dziecko i
dodatek powinien byc przywrocony w poprzedniej wysokosci. (Prawo nabyte)

Art. 59.
1. Osoba samotnie wychowująca dziecko oraz osoba wychowująca troje lub więcej
dzieci otrzymująca do dnia wejścia w życie ustawy podwyższony zasiłek
wychowawczy
nabywa prawo do dodatku, o którym mowa w art. 10, na dziecko, na
które korzystała z urlopu wychowawczego do dnia wejścia w życie ustawy, w
wysokości 505,80 zł, jeżeli spełnia warunki określone w dotychczasowych
przepisach.
1a. Osoba samotnie wychowująca dziecko otrzymująca do dnia wejścia w życie
ustawy zasiłek wychowawczy, uprawniona do 36 miesięcznego okresu pobierania
tego zasiłku, nabywa prawo do dodatku, o którym mowa w art. 10, na dziecko,
na które korzystała z urlopu wychowawczego do dnia wejścia w życie ustawy,
przez okres 36 miesięcy, jeżeli spełnia warunki określone w dotychczasowych
przepisach. Przepis ust. 3 stosuje się odpowiednio.


pzdr


Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Pit po rozwodzie+kilka źródeł dochodu
Nie powiadamiasz w żaden sposób US ze jesteś rozwidziona, wystczyło,
że zaznaczyłas na PIT sposób rozliczenia czyli osoba samotnie
wychowująca dziecko.(4 okienko)
Alimenty na dzieci są zwolnione z podatku i z tego tytułu nie trzeba
się rozliczać. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem
Osoba samotnie wychowujaca dziecko nie pozostaje w zwiazku z dzieckiem badz
opiekunem dziecka, ani tym bardziej nie prowadzi z nim wspolnego gospodarstwa
domowego.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Alimeny a zasiłek dla samotnej?

Prawo do zasiłku

Zasiłek wychowawczy nie jest świadczeniem ubezpieczeniowym, lecz socjalnym,
finansowanym z budżetu państwa. Przysługuje osobie korzystającej z urlopu
wychowawczego z tytułu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem. Przysługuje
przez okres 24 miesięcy - w przypadku osoby zamężnej, 36 miesięcy - jeżeli
opieka sprawowana jest nad więcej niż jednym dzieckiem urodzonym przy jednym
porodzie albo jest to osoba samotnie wychowująca dziecko oraz 72 miesięcy -
jeżeli opieka dotyczy dziecka chorego.

Przysługuje pracownikom oraz członkom rolniczych spółdzielni produkcyjnych.

Zasiłek wychowawczy w okresie zasiłkowym od 1 czerwca 2002 r. do 31 grudnia
2003 r. przysługuje, jeżeli dochód na osobę w rodzinie nie przekracza kwoty
548 zł.



Wysokość zasiłku

Wysokość zasiłku ustalana jest kwotowo i waloryzowana od czerwca każdego roku
wskaźnikiem wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych, przyjętym w ustawie
budżetowej.

Od 1 czerwca 2002 r. do 31 grudnia 2003 r. miesięczny zasiłek wychowawczy
wynosi:

318,10 zł dla mężatki,
505,80 zł dla osoby samotnie wychowującej dziecko oraz wychowującej trzecie i
każde kolejne dziecko.


Niezbędne dokumenty

Ustalenie prawa do zasiłku i jego wypłata następuje na pisemny wniosek osoby
zainteresowanej. Do wniosku powinno być dołączone zaświadczenie urzędu
skarbowego o uzyskanych dochodach oraz inne zaświadczenia i dowody niezbędne
do ustalenia prawa do zasiłku.

Pozdrawiam
Jola
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: samodzielna mama i podatki
Dziekuje Ci bardzo za odpowiedz! A czy fakt ze osoba samotnie wychowujaca
dziecko jestem tylko przez 6 m-cy w 2004 pozwala mi na rozliczenie sie w ten
sposob za caly rok?
dziekuje za pomoc jeszcze raz

pozdrawiam

Kasia Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: zasilek samotnej matki
A czy mieszkając z ojecem dziecka jestes osobą samotnie wychowującą dziecko? Bo
jeśli tylko mieszkacie pod jednym dachem, to musisz mieć zasądzone alimenty i
zaświadczenie od komornika,że ich nie otrzymujesz.
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: zasilek samotnej matki
A od kiedy osoba, ktora mieszka z ojcem dziecka i z dzieckiem jest osoba
samotnie wychowujaca dziecko?
Kolejna naciagaczka
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: rozliczenie matki z dzieckiem proszę o pomoc
dziękuję za odpowiedź, ale podobno wystarczy być jeden dzień osobą
samotnie wychowującą dziecko żeby móc rozliczyć się jako samotny
rodzic. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: jeszcze raz o rozliczenie rocznym
jeszcze raz o rozliczenie rocznym
kochane mamy ,czy w zwiazku z tym ze rozliczam sie jako osoba samotnie
wychowujaca dziecko musze pisac jakies podanie, wniosek i podlaczyc to do
zeznania podatkowego ? Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Mama bez pracy=mama bez ubezpieczenia
moze i nie powinna, ale moze, tu artykul z rzeczpospolitej:
Jedno z rodziców wychowujących dziecko w nieformalnym związku może
się z nim rozliczyć na preferencyjnych zasadach
Podatnik taki może złożyć zeznanie na zasadach przewidzianych dla
osób samotnie wychowujących dziecko – wynika z wyroku Wojewódzkiego
Sądu Administracyjnego w Warszawie z 18 września 2007 r. (sygn. III
SA/Wa 1133/07).
Sąd podkreślił, że ustawodawca zdefiniował pojęcie osoby samotnie
wychowującej dzieci. Uważa się za nią jedno z rodziców albo opiekuna
prawnego, jeżeli osoba ta jest panną, kawalerem, wdową, wdowcem,
rozwódką, rozwodnikiem albo osobą, w stosunku do której orzeczono
separację. Definicja ta nie odwołuje się więc w żadnym zakresie do
tego, gdzie drugi rodzic mieszka. Nie odnosi się również do tego (z
wyjątkiem małżeństw), czy tylko jedno z rodziców ma władzę
rodzicielską. W wypadku konkubinatu istotne jest zatem jedynie, czy
podatnik jest jedną z osób wymienionych w art. 6 ust. 5 ustawy o
PIT, czyli przepisie definiującym osobę samotnie wychowującą dziecko.
WSA zwrócił uwagę, że jeśli dane pojęcie zostało zdefiniowane w
ustawie, niedopuszczalne jest posługiwanie się przez organy
podatkowe inną jego definicją bądź interpretowanie go w taki sposób,
aby wywieść dodatkowe warunki, które muszą być przez podatnika
spełnione. Tak zaś uczyniono w tej sprawie, stwierdzając, że wspólne
mieszkanie z matką dzieci wyklucza preferencyjne rozliczenie.
– To ważny wyrok. Taka interpretacja pozwoli znacznie większej
liczbie osób rozliczyć podatek dochodowy na preferencyjnych
zasadach. Dotychczas organy podatkowe prawie zawsze uzależniały
prawo do rozliczenia podatku z dzieckiem od tego, czy rodzic
rzeczywiście był jedyną osobą wychowującą dziecko. Nie uznawały
argumentu, że zgodnie z brzmieniem ustawy o PIT osobą samotnie
wychowującą dziecko jest m.in. każda panna czy kawaler, choć
oczywiście tylko jedno z rodziców – mówi Joanna Narkiewicz-
Tarłowska, doradca podatkowy w PricewaterhouseCoopers.
Zwraca jednak uwagę, że orzeczenie to nie pozwala na skorygowanie
rozliczeń za lata poprzednie. Wspólnie z dzieckiem może się bowiem
rozliczyć tylko osoba, która na złożonym w terminie zeznaniu wyrazi
taką chęć. Później nie można już skorygować rozliczenia
indywidualnego na wspólne z dzieckiem.
Źródło : Rzeczpospolita
Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrektor
Politycy przychodzą i odchodzą. Dzisiaj jest ten, jutro będzie inny. Duże
ścieków Wisłą spłynie zanim politycy zajmą się w końcu nie pilnowaniem swoich
krzesełek a pomyśleniem np. o tym, czy wystarczy krzesełek w przedszkolach,
więc zostawmy ten argument.
Pani Dyrektor, pozwolę sobie-po zaczerpnięciu wiedzy u źródła, nieco sprostować
Pani wypowiedzi. W Biurze Edukacji m-sta stołecznego pracownicy wyraźnie
twierdzą, że odwołanie składane jest do i na ręce dyrektora danej placówki.
Oczywiście w każdej dzielnicy dzieje się identycznie. Dyrekcja przedszkola jest
instancją ostateczną-cały czas powołuję się na powyższe źródło. Kryteria
podstawowe naboru (tj. osoba samotnie wychowująca dziecko, dziecko z rodziny
zastępczej, niepełnosprawność rodziców) są jedynymi kryteriami narzuconymi
przepisami odgórnymi. Wszelkie pozostałe- czyli np. czynne wykonywanie zawodu
przez oboje rodziców, wykonywany zawód nauczyciela, bliskość zamieszkania etc.
to kryteria, które powinny być zawarte w statucie przedszkola, a nie szukane
rozpaczliwie podczas obrad szanownych komisji, zwoływanych przez dyrektorów
przedszkoli. Tymczasem rzeczywistość-jak wynika z Pani relacji - jest inna i
daje niestety furtkę do wielu nadużyć. Rozumiem, że Pani ręce i serce są czyste
a intencje dobre, jednak nie wszystkie Głowy Placówek Przedszkolnych są tak
kryształowe i spokojnie z tym śpią DLatego przyzna Pani, że przydałby się
zobiektywizowany system naboru dzieci, oparty-powiedzmy - na systemie punktów,
gdzie każdy argument miałby swoją wagę-czy ten z grupu narzuconych, czy
pozostałe. Oczywiście odpowiednio mocno byłyby punktowane dzieci będące
dotychczas pod opieką przedszkola, lub wręcz kontynuacja nauki w danej placówce
wymagałaby tylko deklaracji na rok następny w przewidzianym terminie (co wydaje
mi się bardziej logiczne i zasadne). Dlaczego o tym piszę? Bowiem jestem
realistką i wiem, że słabe głosy rodziców nic w tej kwestii nie zmienią. Liczę
na to, że sami dyrektorzy placówek - aby ułatwić sobie pracę i wprowadzić jakiś
ład do tego potwornego bałaganu, który jest niezmiennie w w-wie od
kilkudziesięciu już lat, sami będą wychodzili z inicjatywą zmian do ciał im
nadrzędnych. Amen. Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Siedzę i ryczę...
Przecięż to jest chore.
Jak osoba samotnie wychowująca dziecko może nie pracować, a na dodatek to ma
być powód nieprzyjęcia do przedszkola??? To z czego ma siebie i dziecko
utrzymywać??? Cały czas żyć na zasiłkach? Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: działalność gospodarcza-czy to coś złego?
Ja co prawda z zupełnie innej branży, ale powiem Ci, że początkowo zawsze są
obawy. Przed założeniem działalności nasłuchałam się, jakie to trudne, jaki to
ciężki kawałek chleba, ilu ludzi plajtuje i likwiduje działalność. Prawda jest
jak zwykle gdzieś pośrodku.

Własna działalność oznacza sporo dodatkowych obowiązków, o których trzeba
pamiętać (np. rozliczenia ze skarbowym, ZUSem itp.). Jeśli jednak dobrze się
przygotujesz, pozbierasz informacje, to założenie działalności okazuje się
naprawdę łatwe (przy odrobinie szczęścia wszystkie papiery można załatwić w
jeden, dwa dni), a po kilku miesiącach przyzwyczajasz się do składania
deklaracji, wystawiania faktur, do pilnowania własnego, bądź co bądź, interesu.

Są minusy: odpowiadanie własnym majątkiem, obowiazki fiskalne i
ubezpieczeniowe, nienormowany czas pracy, brak gwarancji zarobków (firma chyba
nie gwarantuje Ci pensji na zawsze, niezależnie od wyników), ciągłe obawy o
zmiany w prawie, czasem problemy z otrzymaniem kredytu (choć już w znacznie
mniejszym stopniu niż kilka lat temu).

Są też plusy: nienormowany czas pracy (to plus i minus zarazem), praktycznie
nieograniczona możliwość podwyższania swoich dochodów (ograniczona jest Twoimi
mozliwościami fizycznymi), niezależność (jesli tylko pozwala Ci na to kontrakt
z koncernem, możesz teoretycznie w każdej chwili przejść do innego),
atrakcyjność na rynku pracy (pracodawcom bardziej opłaca się wspólpraca z
osobami mającymi działalność).

Pamiętaj jednak o ubezpieczeniu dodatkowym na przyszłość. ZUS pewnie będziesz
płacić w najniższej wysokości, więc zakładając, że działalność będziesz mieć do
emerytury, nie mozesz oczekiwać nawet znośnych świadczeń emerytalnych - będą to
głodowe grosze. Dlatego już teraz pomyśl o dodatkowym zabezpieczeniu na
starość.

Dwa razy czytaj wszelkie umowy pociągające za sobą zobowiązania materialne -
pamiętaj, że odpowiadasz wszystkim, co masz - mieszkaniem, samochodem itp.
Jesli będziesz musiała taką podpisać, może pomyśl o wykupieniu OC.

Porozmawiaj z firmą o urlopach - zapewne nie będą Ci chcieli za nie płacić, bo
nie będziesz pracownikiem etatowym, więc na takie przyjemności musisz zarobić
podwójnie - na urlop i na utrzymanie po urlopie. Podobnie ze zwolnieniami
chorobowymi - tutaj dochodzi jeszcze kwestia ubezpieczenia chorobowego.
Dokładnie dowiedz się w ZUSie, jakie są jego warunki. O ile pamiętam, to
spóźnienie choć jeden dzień z zapłatą składki powoduje utratę świadczeń
chorobowych.

Na koniec, zastanów się dobrze, jak mogą wyglądać Twoje roczne dochody, czy
będziesz korzystała z jakichś ulg podatkowych (nielicznych już). Może się
okazać, że znacznie lepszym wyjściem będzie od razu zadeklarowanie się w
urzędzie skarbowym, że chcesz rozliczać się według podatku liniowego 19%. Nie
ma wtedy ulg, ale i nie będziesz się bała, że wskoczysz w wyższy próg. Tu
jeszcze elementami do przemyślenia jest rozliczanie się np. z mężem lub jako
osoba samotnie wychowująca dziecko, zaleznie od Twojej sytuacji.

Podsumowując, działalność na pewno jest nieco bardziej skomplikowana, ale ja po
kilku latach stwierdzam, że w moim przypadku było to jedyne i najlepsze wyjście.

Tobie także życzę powodzenia! Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Zdradzony ?
wersja konkubiny
tricolour napisał:

> ... to najlepiej ci zrobi. Bajki sobie przyśnisz zamiast opowiadać....
Wielkie dzięki:)Miałam tu być wyzwana od ku... i szmat:)
Więc teraz moja historia:)Kiedyś już tu coś opisywałam ale facet każdą
negatywną odpowiedź w jego kierunku kwitował tym że piszą tu same feministki.A
więc od początku:
Było pięknie i miło,wypady do knajpy i na wakacje.Wspólne wieczory i noce.
Ciążą i koniec bajki...moje miejsce zajął komputer,no z tym wyjątkiem że nie
chodzili razem na piwo.Ja już też nie chodziłam.
Urodziło się dziecko(śliczny syn który dziś ma prawie 4 lata),przyszłam ze
szpitala i musiałam z nim składć łóżeczko,bo sam nie potrafił.Musiałam
posprzątać bo panował syf,no i musiałam iść do sklepu bo w lodówce było
światło.Trudno przeżyłam i nawet wtedy nie marudziłam.
Sexu 0 bo przytyłam(160cm i 60kg.)Spoko i tak byłam zmęczona,ale "zawsze
dostępna".Nadal był zajęty swoim komputerem,ale przy dziecku coś tam
pomagał,przewijał kąpał ze mną.Im mały był większy tym mniej czasu poświęcał
rodzinie.Ciężko pracował i wracał późno do domu.Pierwszy stosunek po ok roku od
urodzenia dziecka i to tak raz na miesiąc.Ale też do czasu bo dziś jest przerwy
ok 8 miesięcy.On nie chce bo ja jestem wredna tzn.mówię co myśle.On chce
kontaktu ale tylko abym to ja się nim "zajeła",a sam całuje mnie jak siostre.
I tak od 4 lat.Moja wina rozpieściłam go.Budze go ok 10 i podaje śniadanko do
łóżka,jak przychodzi z pracy ma świeży obiad(kolacji już nie robie,robi sobie
sam).Ja jedynie kontaktuje się z moją matką i przez to też zostaje nazwana
mimicyckiem,chociaż jak jestem chora to on lata mi na zakupy a nie ten "świetny
facet".
Facet założył sobie z kumplami agencje fotomodelek,ale "zapomniał" mi
powiedzieć i tak przez 8 miesięcy kłamał że ma spotkanie biznesowe a w tym
czasie robił castingi.Wyszło na jaw i wielkie zdziwienie że już mu nie
ufam.Miał czas do kończa roku(od czerwca)na zdecydowanie się czy wybiera
rodzine czy tą firme...podobno wybrał rodzine,ale napisał swojej znajomej
że "musiał" przełożyć casting na inny termin.Jego wizytówka to auto,kasa i
firma z modelkami,nawet nie może się przyznać znajomej"że już nie jest w tej
firmie".
Jego kumpel od 2 lat nie przyznał się żonie jest właścicielam agencji.Tam to
rozwód kiedyś pewny.
Kiedy staram się coś mu udowodnić i z nim porozmawiać robi ze mnie kretynke i
ubliża mi wyzywając.Kiedy płacze mówi że lubie sobie popłakać.
Swojej znajomej posłał zdjęcie innej laski że to niby ja.Nawet nie mogę sądzić
że się mnie poprostu wstydzi bo to jest czapianie się i szukanie dziury w całym.
Podchodzę do niego to albo mówi że go szpieguje albo zamyka laptopa.
CZyli nie mogę do niego podejść,pogadać bo cokolwiek nie zrobie to i tak się go
czepiam,a to on jest najbardziej poszkodowany.Tyle że to ja siedzie 24h z
dzieckiem,to ja sprzątam i wszystko inne robie w domu bo on nawet palcem nie
ruszy.
Jedyne osoby z którymi mam kontakt to sąsiadka i moja rodzina,no i jest jeszcze
ten do któego pisze na gg,tyle że jego nigdy nie widziałam....A inny tel.
wziełam na wakcje,ale z powodu gier i kiedy tylko chciał mógł zaobaczyć co i do
kogo pisze,zresztą z gg jest tak samo.
Założył na mnie firme do tego jestem osobą samotnie wychowującą dziecko(bo on
jest zameldowany u mamusi)i myśli że ktoś mnie weźmie do pracy.
Jestem kobietą która potrzebuje ciapła i oparcia a mam człowieka którego trzeba
prosić się o przytulenie.Jeżeli go o coś proszę to muszę "skłądać podanie i
życiarys oraz czekać ok. miesiąca na odpowiedź"jeżeli proszę go o coś
znajomi,którzy i tak go robią w kulki to mogą liczyć na załątwienie sprawy w
ciągu 2 dni.
POzdrawiam konkubina.

Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Konkubinat gejow - dlaczego?
Prosta rzecz!
camrut napisała:

> odpowiedziales:
> Nie tyle sprzeczny, ile ma być prawnie identyczny. Do tej pory nie
> przedstawiłaś żadnej przekonywującej argumentacji, że należy zmienić
> dotychczasowe rozwiązania w takim zakresie jakim są proponowane. Nie jest to
> formalnie rzecz biorą sprzeciw wobec legalizacji.
> .........
> skoro nie jest wdl ciebie sprzeczny z malzenstwem, to o co ci chodzi????????
> zamiast konkubinatu wolalbys malzenstwa gejowskie i lesbijskie????
> ..........
> napisalam:
> 5.I w koncu dlaczego jestes zalegalizowniu konkubinatu przeciwny????????????
> ........
> odpowiedziales:
> No podstawie powyższych uzasadnień, nie jestem przeciwny legalizacji.
Twierdzę
> jedynie, że propozycja jest bublem i że nie ma podstaw do zatwierdzenia
(zgody
> na) wszystkich zawartych tam sformułowań.
> ........
> a.Ktore z zapisow ustawy sa bublem???
> b. jakich podstaw do zatwierdzenia jej brak?
>
> Skoro nie jestes zalegalizowaniu konkubinatow przeciwny to w zasadzie o to mi
> chodzilo.
> Z grubsza, rzecz jasna, bez zaglebiania sie w sporne szczegoly.
> ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

Tyle czasu i postów Ci zajęło zrozumienie tego? Współczuje tej kobiecie, która
jest lub będzie z Tobą w związku. Zresztą mężczyźnie tym bardziej. Niech sobie
legalizują, byleby z ustawy wycięli wszystkie odwołania do kodeksu rodzinnego a
w to miejsce wprowadzili odwołania do kodeksu cywilnego lub na jego podstawie
zdefiniowali sobie zasady współuczestnictwa w partycypacji majątku (tak jak np
w spółce cywilnej). Możesz teraz sobie polatać z siekierką po forum, bo tu nic
więcej nie uzyskasz.

Co do całej reszty, rzeczywiście znowu ją pominąłem. Jednak gotów jestem podjąć
niektóre wątki z tych trzech postów odpowiedzi na kilka zdań i jedną
opowiastkę )))) czy też z wcześniejszych. Np na ten:

NIE KAZDA Z TYCH SYTUACJI JEST ZAINICJOWANA PRZEZ ZWIAZEK KOBIETY I MEZCZYZNY.

1.Osoba samotnie wychowujaca dziecko, moze je posiadac na drodze adopcji –
a
2. sytuacje ‘wpadek jednej nocy’ – ktore koncza sie historiami
samotnych
matek – kilka godzin milosnego ‘ars amandi’ – to nie
zwiazek ))))))))) –
3. sztuczne zaplodnienie w koncu – nie ma nic wspolnego ze ZWIAZKIEM
– sperma
nie musi nalezec do partnera, moze pochodzic od dobrowolnego dawcy, z ktorym
nie tworzy sie zwiazku, nawet sie go nie zna ))))))))))) – podobnie
rodzina

To jest hipoteza mówiąca o tym, że każdy z tych trzech punktów (było chyba ich
więcej) jest zapisem odrębnych sytuacji nie mających związku przyczynowo-
skutkowego ze związkiem kobiety i mężczyzny. Moim zdaniem nieprawdziwa.

Może też to być wskazana przez Ciebie sprawa włącznie z dygresyjkami w
opowiastkach.

Pozdr / Jacek Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Temat: Malzenstwa gejowski - komu one szkodza?
Podtrzymuje opinie i rozwijam podstawy teoretyczno
-praktyczne.

Ktos powinien napisac dzielo pt "Ekonomia polityczna wspolzycia seksualnego"
(idiotom uczeszczajacym do tego watku wyjasniam, ze pod terminem "ekonomia" nie
rozumiem jedynie wymiany pienieznej z paniami stojacymi na poboczu pieknych,
polskich drog. W ogole tej ostatniej problematyki nie podejmuje).

Zanim owo opracowanie powstanie zalaczam moj skromny wklad w postaci ponizszego
konspektu:

Mamy do czynienia z czterema sytuacjami modelowymi.

1. Rodzina bezdzietna. Rano, wieczor i w poludnie. Zadnego wysilku, wystarczy
tylko siegnac reka po pelnie doznan uczuciowo-romantyczno-erotycznych.

2. Rodzina dzietna. Seks reglamentowany czasowo i sytuacyjnie. "Napewno juz
spia?", "Zamknales drzwi?", "Aniu, jestes juz duza dziewczynka i mozesz spac w
swoim lozeczku". Nieco stresu, mniej spontanicznosci i wolnosci. Ale w sumie
pewne straty kompensowane sa przez inne korzysci - powiedzmy - emocjonalne.
Jesli mamy szczescie uczucia do partnera/partnerki dojrzewaja i poglebiaja sie,
silniejsze jest tez poczucie wspolnoty.

3. Osoba samotna. Wcale nie tak wesolo, jak to sie wydaje. W najlepszym razie
istnieje staly partner(ka). Ale niewspolne zamieszkiwanie ogranicza radykalnie
dostep do seksu do wspolnych, sporadycznych spotkan. Stress, nerwowosc, niska
jakosc (a tak - seks malzenski stawiam na pierwszym miejscu pod wzgledem
jakosci. Mam nadzieje, ze nie daliscie sie otumanic literatura i
filmami "romantycznymi" i nie zatraciliscie zdolnosci samodzielnego oceniania).

Klops, gdy partnera/ki nie ma. Frekwencja spada na leb na szyje, rosnie
frustracja (ktora mozna wyladowac w watku forumowym, takim, jak ten). Jak sie
uda cos upolowac, to towar nie zawsze pierwszej jakosci - choc z drugiej strony
mamy tendencje przeceniac dobra trudnego dostepu.

Do tego, po przekroczeniu limitu wiekowego szanse na seks przypadkowy znikaja
niemal zupelnie - choc ponoc istnieja nisze ekologiczne emeryckie, takie jak
sanatoria?

4. Osoba samotnie wychowujaca dziecko/dzieci. Tylko wyc do ksiezyca swa
frustracje. Okazje rzadkie (z kim zostawic dziecko, gdzie ten seks uprawiac,
jak dyskretnie usunac lup zanim dzieci sie obudza i wiele innych dylematow),
wybor znikomy, jakosc najczesciej taka, ze plakac sie chce. Za co sie
uatrakcyjnic? Koszt uzysku niewspolmiernie wysoki w stosunku do rezultatu (w
sklad kosztu wchodza stracony czas, inwestycje emocjonalne, daremne nadzieje,
zawody i bezskuteczne zachody).

Ciekawe, ze podobna kolejnosc osiaga sie analizujac sytuacje stricte
ekonomiczna czterech sytuacji modelowych. Innymi slowy - ni seksu ni forsy.
Przypadek to, czy prawidlowosc?

Nikomu jak widzisz niczego nie zakazuje, tylko konstatuje fakty.

Wrecz przeciwnie, wszystkim zycze spelnienia, zadowolenia i lekkiego, leniwego
przesytu od czasu do czasu.

Korzystam z okazji, by korekte ortograficzna wprowadzic do mojego wpisu:

"obojgu (obu) kontrahentom "

Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

> tak piszesz jakbyś był zwolennikiem zakazu seksu małżeńskiego
> i dopiero małżeństwo daje nam mozliwosci zaspokojenia potrzeb na tym polu
>
> haha
>
> A.


Przeczytaj resztę wiadomości z wątku



Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 212 wypowiedzi • 1, 2, 3

img
\